Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Pirat
Autor Wiadomość
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12547
Skąd: Luboń
Wysłany: Czw 16 Kwi, 2020 21:36   Pirat

Kontakt w sprawie adopcji:
adopcje@kocipazur.org
502 111 279 (pon., wt., czw. 18-20)
-----------------------------------------

Wielkopolska wieś, kombinat rolniczy w likwidacji. Na terenie firmy, w rozpadającej się oborze, której czasy świetności minęły wraz z upadkiem PGR-u, żyło stado ponad 40 kotów. Od kilku miesięcy stadem zajmuje się nasza wolontariuszka - kastruje i leczy koty, części z nich udało się znaleźć też domy. Widać, koty mnożyły się w bardzo bliskim pokrewieństwie, bo u części z nich występują wady oczu - tak było też w przypadku tego kocurka - tak wyglądał:



Nie wiemy, co mu tak naprawdę dolegało, gdyż oko zostało usunięte podczas kastracji przez miejscowego weterynarza. Jednooki kot średnio (co najmniej) radzi sobie na wolności, więc zgodziła się nim zaopiekować miejscowa fundacja szukając Piratowi domu. Po dwóch miesiącach nasza wolontariuszka doznała szoku, kiedy przywieziono jej Pirata z opinią kompletnego dzikuna, nieobsługiwalnego, w ogóle nienadającego się do adopcji (SIC!) z rekomendacją wypuszczenia, bo ze stresu nie je... Jako że klatki były potrzebne dla kotów kastrowanych, no i ta opinia bardzo doświadczonej osoby od lat zajmującej się kotami, Pirat został wypuszczony - w końcu w domu był tak bardzo nieszczęśliwy... Mijają kolejne dwa miesiące - na terenie gospodarstwa grasują lisy - zagryzły około 15 kotów, Pirat o włos uniknął śmierci - podduszonego znaleźli pracownicy obiektu; stan był na tyle poważny, że kocur trafił do naszego stałego lekarza weterynarii - i tu przeżyliśmy szok - to, że kot jadł, zakrawało na cud - w paszczy zgnilizna i lejące się ropsko - to ta prozaiczna przyczyna powodowała, że mało jadł; niemożliwe, by nie zauważono tego przy kastracji - no chyba, że w ogóle nie zajrzano mu do jamy ustnej:/ Do czasu sanacji Pirat siedział już w klatce i wtedy dopiero wyszło, jakim strasznym dzikunem jest;) Zabija - miłością :: Oczywiście początkowo był bardzo przestraszony:



ale już po kilku dniach wyglądał tak:



Jak każdy kot z tego stada:
- jest filigranowy,
- ma niesamowicie mięciutkie futerko,
- dogaduje się z kotami,
- uwielbia zabawę,
- jeszcze bardziej kocha jedzonko,
- siedzi w klatce :cry:

No i jeszcze na żywo zobaczcie, jaki to dzikun był:

Podsumowując - pechowiec, bo i bez oka, i częściowo bezzębny, cel niemal śmiertelnego ataku lisów, źle oceniony przez człowieka; ale tak naprawdę szczęściarz, bo w końcu trafi pod nasze skrzydła, no i na bank znajdzie swojego OPIEKUNA - już na zawsze!!!!

Kocur na ZDJĘCIACH i FILMACH.
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12547
Skąd: Luboń
Wysłany: Nie 03 Maj, 2020 21:09   

Na dominującą cechę Pirata wysuwa się... gadulstwo;) Matko, jemu paszcza się nie zamyka! Grucha, gardłuje, popiskuje, miaukoli, oczywiście mruczy - wszystko to w jednym celu - byle tylko człowiek zwrócił na niego uwagę... Tak, bo ten kot bez głasków jest po prostu nieszczęśliwy :cry: Można go już bez problemu wyciągać z klatki, na kolanach odstawia istne cyrki! I im bardziej czochrany - tym lepiej!

 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12547
Skąd: Luboń
Wysłany: Czw 28 Maj, 2020 14:31   

Narzekałam kiedyś na Oponkę, że to, co ona robi w klatce, to przechodzi ludzkie pojęcie (kociego oczywiście nie;) - no to mam następcę - żwirek jest dosłownie wszędzie! Miseczka musi być przytwierdzona do prętów, bo inaczej leżała do góry dnem (oczywiście żwirek jest i tak w niej :shock: ), zabawki są na zewnątrz, a Pirat często leży z posłankiem na głowie :: Tylko między tymi dwoma kociastymi jest jedna podstawowa różnica - Oponka miłowała porządek, Pirat - zabawę - czasem mam wrażenie, że ten kot jest na baterie (tylko nie powiedzieli mi, gdzie się je wyłącza;) - on nawet po jedzeniu szaleje! Jeśli ktoś chce dokocić kociaka - Pirat poleca się do usług ::

 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12547
Skąd: Luboń
Wysłany: Sro 01 Lip, 2020 23:26   

Pirat był dziś na kontroli uzębienia - jest IDEALNIE :banan:
Zatem kłów absolutnie nie ruszamy, wystarczą copółroczne oględziny - może uda się te zęby zachować, bo nie ma najmniejszego śladu stanu zapalnego!
A Piratowi przydałoby się takie urządzenie a'la myjka - on KOCHA czochranie ::

 
 
Chitos 

Dołączyła: 05 Cze 2015
Posty: 2939
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 01 Lip, 2020 23:42   

Jakbym widziala Landrynke! :) im mocniej i szybciej tarmosisz jej sie to coraz bardziej podoban:) Widze ze Pirat ma dokładnie tak samo :) :) :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]