Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: saszka
Wto 21 Sty, 2020 23:35
Bodziszek i Niecierpek
Autor Wiadomość
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12720
Skąd: Luboń
Wysłany: Sob 30 Lis, 2019 17:24   Bodziszek i Niecierpek

Kontakt w sprawie adopcji:
adopcje@kocipazur.org
502 111 279 (pon., wt., czw. 18-20)
---------------------------------

Miesiąc po zakończeniu akcji sterylizacji ponad dziesięciu kotów z ul. Kwiatowej (pochodzą z nich nasze Ernestyna i Saskia) zadzwonił Karmiciel, że odnalazły się kocięta jednej z kotek, która faktycznie była karmiąca... Przyszły dwa kotki, biało-bure - tak jak i naczelny rozpłodnik tego stadka... Dzikuski, zatem poprosiłam o przypominajkę we wrześniu, kiedy to będą w wieku +/- pół roku - Karmiciel zadzwonił, dodając, że oba są mocno zasmarkane... Różowy nosek został złapany natychmiast, nie zdążyłam nawet się schować - od razu przełożyliśmy go do transportera; ciemny nosek zwiał, zatem nie czekając pojechałam do lekarza, a Karmiciel został na czatach - nie zdążyłam wyjść z gabinetu, a już miałam telefon, że drugi kociak w łapce. Oba kocurki, z kocim katarem, od razu antybiotyk, a po wyleczeniu - kastracja. Różowy nosek jako zdecydowanie odważniejszy, juz po kilku dniach zaczął "bóść" moją rękę - zatem został Bodziszkiem, a ciemny nosek był bardzo zachowawczy - po prostu nie cierpiał mnie;) No i tak został Niecierpkiem :twisted: Jak sytuacja kształtuje się teraz? Zdrowotnie: walczymy z giardią; natomiast stosunek kot - człowiek: Bodziszek kocha całym sobą - barankuje, tfu! bodzie;), rozdaje całusy, namolnie wręcz pcha się pod rękę, wywala brzucho do miziania - no po prostu chodząca kocia miłość; Niecierpek - nieśmiało podchodzi z ogonkiem w górze, obwąchuje, nadstawia łebek, ale nie ma szans się dopchać, bo przecież Bodziszek musi być pierwszy... Do innych futer - miodzio! Kocurki zjednały sobie nawet Wiktora, który wyleguje się przed ich klatką - musiałam mu położyć kocyk! Zaczepiają go, próbują z nim bawić, a on na to wszystko pozwala ze stoickim spokojem...
Kocurki są bardzo fotogeniczne - piękne są zwłaszcza oczy, jakby obwiedzione czarną kredką, Niecierpek ma je zielone, a Bodziszek - żółte!
No i te noski...





Bodziszek:


Niecierpek:


Kocurki na zdjęciach i FILMACH.
Ostatnio zmieniony przez kotekmamrotek Sro 10 Cze, 2020 17:18, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12720
Skąd: Luboń
Wysłany: Pon 16 Gru, 2019 10:05   

Tak ta kocio-kocia miłość wygląda;)

 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12720
Skąd: Luboń
Wysłany: Sob 25 Sty, 2020 21:55   

Rozczulają mnie te dwa podrostki - Bodziszek to jest po prostu chodząca kocia miłość; do tego odważny, ale niezmiernie delikatny (choć jak przywali swoim mokrym noskiem w polika to jest to... rozczulające :wink: ) . Niecierpek - subtelny, wyważony, ostrożny, widać, że bardzo chciałby - ale kiedy już ma się przytulić do dłoni - pojawia się Bodziszek - i tyle z Niecierpkowej decyzji;) Kocurki maja bardzo trudną sytuację - siedzą w jednej klatce - pojedynczej:((( A niedługo będą z nich dorosłe koty... Piękne koty!





Są już takie duże:

 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12720
Skąd: Luboń
Wysłany: Pon 02 Mar, 2020 22:55   

Sytuacja chłopaków się TROSZKĘ poprawiła - Safona i Seneka zajmujące podwójną klatkę znalazły chałupkę, więc braciaki się przeprowadziły - ciekawostka - TRZY tygodnie zajęło im obczajenie hamaczka podwieszonego do sufitu - przesadziłam: Niecierpkowi tyle zajęło, bo dla Bodziszka jest to wciąż coś zdecydowanie nieprzystosowanego dla kotów czy też nieprzystającego im;)
Z innych nowości: Bodziszek już ma kolanach - nieco jeszcze przestraszony, ale ćwiczymy:)



A Niecierpek - jeszcze na posłanku...

 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12720
Skąd: Luboń
Wysłany: Wto 31 Mar, 2020 21:17   

Bodziszek zajarzył hamaczek!!!! Ale jak tylko podchodzę, bo pstryknąć foto, no to wiadomo - jest start do drzwiczek klatki, bo będzie ręka, która... głaszcze;)
Ale ulubiona poza kocurka to taka z odnóżami na zewnątrz:



zaś Niecierpek jak zwykle pozuje na... chińskiego mandaryna;)

 
 
Cynamon 

Dołączyła: 16 Maj 2013
Posty: 3116
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 03 Kwi, 2020 11:07   

Ech szkoda, że chłopaki nadal w klatce :( Może trafi się jakiś mały cudek jak w przypadku Bożenki i Ignasia i ktoś przygarnie kocurki choć na tymczas? :modly:
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12720
Skąd: Luboń
Wysłany: Wto 21 Kwi, 2020 01:30   

Mamy to - oba kocurki na hamaczku:)


Szkoda, że dla chłopaków to niemal jedyna rozrywka - powinni biegać, szaleć i po prostu beztrosko spędzać już nawet nie dzieciństwo, a wiek młodzieńczy, a tu d*, tfu! klatka... Ich szczególnie mi żal, czasem mam nawet wyrzuty sumienia, bo to ja je w niej zamknęłam; z drugiej strony - pewnie już by ich nie było... I tak źle, i tak niedobrze - odwieczne dylematy kociarza :roll:
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12720
Skąd: Luboń
Wysłany: Czw 07 Maj, 2020 23:03   

Bodziszek jest po prostu NIESAMOWITY - braciaki mieszkają na parterze, więc kiedy do nich zaglądam najczęściej pochylam się nad klatką - wystarczy wtedy, że wystawię przedramię - kocurek opiera się o nie jak na drążku i zaczyna mi całować paszczę, wtulać się w zgięcie między głową a szyją, strzelać barany - no po prostu wymiękam! A dziś Niecierpek w tym czasie podszedł do nas i sam się nadstawił na głaski, tak nieśmialutko.... Matko, jakie to słodziaki, dlaczego nikt ich nie chce????

Błagam, weź mnie ze sobą!


Ja już nie wierzę...
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12720
Skąd: Luboń
Wysłany: Sro 10 Cze, 2020 17:28   

Chłopaki ciągle więdną w klatce - w ich życiu nie dzieje się NIC! Nie myślałam, że kiedyś napiszę, że pełne zdrowie pod pewnym kątem jest gorsze niż lekkie niedomaganie - w tym ostatnim przypadku trza nawiedzić weterynarza - co w przypadku kocurków stanowiłoby namiastkę rozrywki :evil: Teraz pozostaję tylko ja, w bardzo ograniczonym wydaniu :(

 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12720
Skąd: Luboń
Wysłany: Nie 02 Sie, 2020 22:53   

Ech, tym dwóm młodziakom (jeszcze młodziakom!) niedługo stuknie rok - ROK!!! - w klatce... Nie wiem, czy to dlatego, że są biało-bure - czyli najpopularniejsze w Polsce? Po prostu zwykłe; dachowce, które nie mają szansy zaprezentować swojej miziastości; koty niewidzialne... Mam nadzieję, że jednak znajdzie się ktoś, kto ujrzy w nich kocie serca czekające na to, by się do końca otworzyć, by zaufać swojemu człowiekowi...
Zaczynam się zastanawiać, czy dobrze zrobiłam, zostawiając je - pewnie na wolności by już ich nie było, ale ja nie miałabym rozterek patrząc codziennie na ich smutne twarzyczki...

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]