Tuptuś jest prześlicznym, dostojnym kocurkiem, ale ma też swoje słabe momenty. Kiedy morfologia jest ok. to przyplątało się zapalenie pęcherza. Szybko trafił do weta i mam nadzieję, że wszystko szybko się unormuje
Tuptuś już jest w dobrej kondycji, zapalenie pęcherza ustąpiło. Szaleje z maluchami - Szani i Eli. Chociaż ledwo się mieści, to jeszcze uwielbia pospać w budce maluchów, a Szani i Eli czekają kiedy ją zwolni i razem wskakują aby przez chwilę w niej pobyć.
Tuptuś wydoroślał i troszkę spoważniał, ale nadal jest uroczym, przemiłym kocurkiem.
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 1:00 przez AnkaB, łącznie zmieniany 1 raz.
Jak myślicie, gdzie wygodniej? Tuptuś to sprawdził i przekonał się, że tapczanu nic nie zastąpi.
Rośnie jak na drożdżach to i miejsce musi być wygodniejsze.
Z zapaleniem pęcherza jeszcze walczymy, ale powoli wszystko wraca do normy.
Co u Tuptusia? Wszystko już jest dobrze! Zapalenie pęcherza minęło. Energii ma za trzech. Po przeprowadzce Eli i Teofilka, Tuptuś trochę był zdezorientowany, chodził, szukał, nawoływał, ale w końcu zrozumiał, że do zabawy została mu tylko Szani.
Tuptuś uwielbia wylegiwać się w misce, czeka tylko aż prane zniknie i jak widać, daje do zrozumienia, że "teraz jest moja". Spójrzcie na jego piękne uszy, ale nie tylko one zachwycają, następnym razem zobaczycie też jego piękny, niespotykany, zakręcony ogonek
Piękne, nietoperzowate uszy Tuptusia wszyscy już poznali. Tak naprawdę to Tuptuś jest cały piękny, ale na szczególną uwagę zasługuje też jego niespotykany, zakręcony ogonek. Może miał kiedyś złamany? Nie, Tuptuś go prostuje, ale częściej zakręca do góry i w tym też tkwi jego urok.
Toaleta, jak widać, nie jest mu obca, prawdziwy z niego czyścioszek.
Tuptuś, chociaż częściej psoci, to zdarza się, że chce pomagać. Tym razem postanowił przypilnować prania. Temperatura ok, kręci się prawidłowo. Tuptuś potrafi tak przeczekać całe pranie, no chyba, że mu się przyśnie
Tuptuś to uroczy słodziak Uszka ma jak nietoperzyk, ogonek jak prosiaczek a pupę ma jak sarenka. To trzy w jednym!
Tuptuś nie będzie dużym kotkiem ze względu na jego słaby stan zdrowia w przeszłości.
Jego wzrost został zahamowany przez leki, które uratowały mu życie. Jednak w niczym nie ustępuje starszym i większym kotom.
Dużo czasu musiało upłynąć, żeby zobaczyć taki obrazek. Rezydent nareszcie akceptuje tymczaski! Jego stałe posłanko ciągle jest oblegane przez Tuptusia i Szani. Ustawiła się kolejka i jak widać pierwszy jest Tuptuś. Czasami uda się Szani wyprzedzić Tuptusia ale musi mieć wielkie szczęście.
To są ulubione miejsca Tuptusia. Można duuużo zobaczyć. Na zewnątrz biega dziewięć kotków, przemieszczają się ptaszki, motylki, jednym słowem ciekawy świat. Chciałoby się tam znaleźć
Tuptuś spać z "dziewczyną" nie będzie .....co to, to nie. Nieważne gdzie, ale sam.
Pobawić się z Szani to co innego, uwielbia szaleńcze gonitwy, zwłaszcza o czwartej nad ranem. Kiedy domownicy wstają niewyspani, on zasypia słodkim snem. Czasem przyjdzie w nocy na tapczan przytulić się do człowieka, ale tylko wtedy, kiedy on ma na to ochotę.
Koniecznie trzeba wspomnieć jeszcze o przyszłości Tuptusia.
TUPTUŚ ZNALAZŁ STAŁY DOM Już nie szuka przytuliska, skradł serce i nie ma odwrotu. Żadnego pakowania i przeprowadzki nie będzie! Tuptuś zostaje z nami na dobre i na złe