Jak tylko uchylimy drzwi od pokoju, maluchy dosłownie wylewają na zewnątrz i rzucają się pędem zwiedzać
Kazu rośnie na prawdziwą futrzaną kulkę pełną miłości
ale jak tylko poczuje dotyk dłoni od razu włącza traktorek i nadstawia tyłeczek do drapania
Uwielbia eksplorować piętra na choince i zabawę z człowiekiem, ostatnio po gonitwach sam się kładł obok człowieka i odpoczywał
Mitsu uwielbia zabawy, bawiąc się w berka po całym mieszkaniu z rodzeństwem, ale jak tylko zdąży się go pogłaskać podczas zabawy to zaraz nadstawia się do dalszego miziania, nadstawiając brzuszek i głośno przy tym mrucząc. Mitsu to prawdziwy pieszczoch
Sayo cały czas jest największy ze stada, po zabawie wędką oddaje się głaskom i patrząc w oczy głośno mruczy
Yori najmniejsza ze stada, bardzo delikatna, uwielbiająca głaskanie po główce i ocieranie się o nogi.
Ale niech Was widok tego maleństwa nie zwiedzie – to istny szatan jest – w zabawach i gonitwach nie odstaje ani na krok od większych braci. Uwielbia wspinaczki po drapakach i szafach, a także po... choince. Ostatnio upodobała sobie walkę z pluszową ośmiornicą, którą kotom przyniósł Miaukołaj. Lubi bawić się zabawkami poruszanymi przez człowieka. Widać, że bardzo lubi jego towarzystwo:)
Saiki to prawdziwa dama z charakterem, dokładnie pokazuje co jej się podoba a co nie, wydając przy tym śmieszne miauknięcia
Yona powoli otwiera się na człowieka, zaczyna pokazywać, że mizianie futerka jednak może być przyjemne i nie trzeba się chować przed ręką. Co najważniejsze, odważyła się już kilka razy zwiedzić mieszkanie, wspiąć się na drapak i ze stoickim spokojem obserwować otoczenie za oknem