Pingwiny z Madagaskaru
Moderatorzy: Migotka, crestwood, airam, Rita
Re: Pingwiny z Madagaskaru
Cudowne wieści, bardzo się cieszę i trzymam kciuki za jutrzejszy zabieg!
Re: Pingwiny z Madagaskaru
Gratuluję wygranej walki z tym cholerstwem 
Re: Pingwiny z Madagaskaru
Młodzież rośnie nam jak na drożdżach
Nadal pochłaniają ogromne ilości karmy a kiedy wystartują z zabawą to już nie jest małe tornado - to istny armagedon, wszędzie jest ich pełno. Ale po kolei 
Zacznijmy od Saiki, naszej charakternej koteczki
kompletnie nie odbiega beztroską zabawą od swojego młodszego rodzeństwa, uwielbia biegać za piórkiem, bawić się piłeczkami oraz uprawiać z nimi zapasy
Saiki pokazała się też bardzo dobrze z innej strony, oprócz zabawy z dzieciakami, zajmuje się też pielęgnacją ich futerka, potrafi czule lizać główkę brata lub siostry, myć im uszka trzymając łapkami główkę


Kazu
Nasza dymna eminencja jest bardzo rozkoszną kulką chaosu, jego delikatność sprawia, że człowiek chce od razu go przytulić, a jego spojrzenie mówi „głaszcz mnie i drap za uszkiem”
Natomiast podczas zabawy jest niezmordowanym łowcą, biegającym dosłownie za wszystkim i po wszystkim, a kiedy już się zmęczy idzie się wtulić w starszą siostrę, zaczyna mruczeć i zasypia


Sayo
Nasz pingwinek wyrasta na prawdziwie pięknego kocurro, nie można przejść obok niego obojętnie – zaczepia wzrokiem a jeśli człowiek nie zwraca uwagi to zaczyna się ocierać o nogi po czym przewraca się na plecy i nadstawia brzusio do głaskania i zaczyna głośno mruczeć:) oczywiście jak to na młodzież przystało - bieganie i zapasy z rodzeństwem są jego żywiołem, jest niezmordowany w zabawie



Mitsu
Słodziak nasz jakich mało, korzysta z każdej dogodnej chwili aby się otrzeć i nastawić główkę do miziania
Ostatnio też odkryliśmy jego zamiłowania do pomocy podczas sprzątania – uwielbia miotłę, w którą wbija pazurki, wtedy kładzie się i czeka aż będziemy ciągnąć miotłę po podłodze, przy tym zbierając cały rozsypany żwirek, im więcej przeszkód podczas zamiatania tym większa zabawa 



Yori
Nasza drobna koteczka składa się chyba z samego serca i cukru
Jest odważna niczym lwica, uwielbia zabawy z braćmi, choć jest mniejsza, to nie oddaje za wygraną i dotrzymuje im kroku w berku i zapasach
Uwielbia głaski po grzbiecie, mruczy przy tym i staje na paluszkach, aż chce się ją schrupać



Yona
Nasza kochana mamusia pingwinków w końcu zaczęła swobodnie bawić się z pingwinkami
polując i skacząc na przebiegające maluchy, to goniąc za nimi
Podczas odpoczynku obserwujemy też, jak dzieci przychodzą i mrucząc przytulają się do mamy. Oczywiście też nadstawia główkę i grzbiet do głaskania, ale w wyznaczonym przez siebie miejscu na drapaku
będzie z niej prawdziwy przytulas

Yona i Saiki są już po sterylizacji, wszystko się ładni goi
teraz będziemy umawiać Yori, nasza dziewczynka też szybko dorasta 
Zacznijmy od Saiki, naszej charakternej koteczki
Kazu
Nasza dymna eminencja jest bardzo rozkoszną kulką chaosu, jego delikatność sprawia, że człowiek chce od razu go przytulić, a jego spojrzenie mówi „głaszcz mnie i drap za uszkiem”
Sayo
Nasz pingwinek wyrasta na prawdziwie pięknego kocurro, nie można przejść obok niego obojętnie – zaczepia wzrokiem a jeśli człowiek nie zwraca uwagi to zaczyna się ocierać o nogi po czym przewraca się na plecy i nadstawia brzusio do głaskania i zaczyna głośno mruczeć:) oczywiście jak to na młodzież przystało - bieganie i zapasy z rodzeństwem są jego żywiołem, jest niezmordowany w zabawie
Mitsu
Słodziak nasz jakich mało, korzysta z każdej dogodnej chwili aby się otrzeć i nastawić główkę do miziania
Yori
Nasza drobna koteczka składa się chyba z samego serca i cukru
Yona
Nasza kochana mamusia pingwinków w końcu zaczęła swobodnie bawić się z pingwinkami
Yona i Saiki są już po sterylizacji, wszystko się ładni goi
Re: Pingwiny z Madagaskaru
Nasza drużyna pingwinków rośnie jak na drożdżach i rozrabia na całego, nie dając opiekunom ani chwili wytchnienia! ? Nawet przy najprostszych obowiązkach koniecznie muszą „pomagać”. Saiki zafascynowana mopem dzielnie zaczepia się pazurkami i wspiera mycie podłogi, a Mitsu wyspecjalizował się w zamiataniu — i to nie tylko z pomocą miotły, ale również własnego futerka.
Jednak nie tylko ta dwójka uwielbia towarzystwo człowieka. Gdy jeden z opiekunów zachorował, cała ekipa natychmiast zameldowała się w łóżku, tworząc najczulsze i najbardziej futrzaste „okłady” świata.
Coraz wyraźniej widać, że to już nie małe puchate kuleczki, lecz prawdziwa kocia młodzież. Ich futerka powoli zmieniają odcień — z ciemnodymnych przechodzą w elegancki, ciemny srebrny. Wyjątkiem pozostaje piękna Yori, która mimo białego podszerstka wciąż pozostaje klasycznym pingwinkiem.
W najbliższych dniach najmłodsza gromada przejdzie pierwsze badania krwi oraz ustali terminy sterylizacji. A czy wspominaliśmy, że Saiki powoli szykuje się do przeprowadzki do nowego domu? Oczywiście nie chcemy zapeszać… ?
Nasza Szefowa wszystkich pingwinów, Yona, z dnia na dzień nabiera odwagi. Coraz chętniej zwiedza nowe zakątki i bawi się w bliskim towarzystwie człowieka. Gdy ślizga się po podłodze niczym skoczek z mamuciej skoczni, niejednokrotnie wywołuje salwy śmiechu wśród swoich opiekunów.
Saiki



Sayo





Kazu



Mitsu





Yona



Saiki i Kazu

Yori




Yori i Sayo

Jednak nie tylko ta dwójka uwielbia towarzystwo człowieka. Gdy jeden z opiekunów zachorował, cała ekipa natychmiast zameldowała się w łóżku, tworząc najczulsze i najbardziej futrzaste „okłady” świata.
Coraz wyraźniej widać, że to już nie małe puchate kuleczki, lecz prawdziwa kocia młodzież. Ich futerka powoli zmieniają odcień — z ciemnodymnych przechodzą w elegancki, ciemny srebrny. Wyjątkiem pozostaje piękna Yori, która mimo białego podszerstka wciąż pozostaje klasycznym pingwinkiem.
W najbliższych dniach najmłodsza gromada przejdzie pierwsze badania krwi oraz ustali terminy sterylizacji. A czy wspominaliśmy, że Saiki powoli szykuje się do przeprowadzki do nowego domu? Oczywiście nie chcemy zapeszać… ?
Nasza Szefowa wszystkich pingwinów, Yona, z dnia na dzień nabiera odwagi. Coraz chętniej zwiedza nowe zakątki i bawi się w bliskim towarzystwie człowieka. Gdy ślizga się po podłodze niczym skoczek z mamuciej skoczni, niejednokrotnie wywołuje salwy śmiechu wśród swoich opiekunów.
Saiki
Sayo
Kazu
Mitsu
Yona
Saiki i Kazu
Yori
Yori i Sayo
Re: Pingwiny z Madagaskaru
U kociaków zmiany, zmiany, zmiany!
W zeszły czwartek zabraliśmy towarzystwo na badania kontrolne. Czwórce najmłodszych trzeba było zrobić testy na FIV i FelV, a Yonie i Saiki powtórzyć. Wszystko - ujemne
Nie spodziewaliśmy się innego wyniku, ale zawsze lepiej dmuchać na zimne. Przy okazji pozyskaliśmy cenną wiedzę - jako że Yori, Kazu, Sayo i Mitsu mieli po raz pierwszy pobieraną krew, spodziewaliśmy się wszystkiego. Tymczasem okazało się, że mamy anioły, a nie koty. Dzieciaki były tak grzeczne i współpracujące, że brakowało tylko żeby same sobie przykleiły plaster 
W niedzielę Saiki przeniosła się do Ananaska - razem z nim pojedzie do nowego domu za jakieś dwa miesiące. Dzieciaki mają więc czas, by się poznać i zaprzyjaźnić.
Zmiany też u Kazu i Yori - oni również trafią do wspólnego domu - przygotowujemy się pomału do przeprowadzki w okolicach 20 marca. W najbliższym czasie mamy więc zaplanowaną kastrację.
W zeszły czwartek zabraliśmy towarzystwo na badania kontrolne. Czwórce najmłodszych trzeba było zrobić testy na FIV i FelV, a Yonie i Saiki powtórzyć. Wszystko - ujemne
W niedzielę Saiki przeniosła się do Ananaska - razem z nim pojedzie do nowego domu za jakieś dwa miesiące. Dzieciaki mają więc czas, by się poznać i zaprzyjaźnić.
Zmiany też u Kazu i Yori - oni również trafią do wspólnego domu - przygotowujemy się pomału do przeprowadzki w okolicach 20 marca. W najbliższym czasie mamy więc zaplanowaną kastrację.
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
Re: Pingwiny z Madagaskaru
No to czas na aktualizację co tam u Saiki po przeprowadzce
Okazuje się, że weszła w stado jak w masełko. Nie spodziewałam się aż tak dobrego przyjęcia, a tu się okazało, że to najlepiej przebyta socjalizacja z moim stadem ever. Potrwała "aż" 4 dni
Mała odnalazła się szybciutko i już rojbruje z Ananaskiem ganiając się po całym domu i nieustannie do niego zagadując.
Jedynie pierwsza doba była dość stresująca, bo mała nie bardzo chciała zjeść. Biedulka była widocznie mocno wstrząśnięta ilością zmian jaka zaszła w jej życiu. Na całe szczęście już następnego dnia wyszła ze swojej kryjówki i nabrała ochoty na pierwsze głaski, a potem zabawę. Piórka kocha nader

Jak to wysokopienna panna zdążyła już zdobyć najwyższe półki w domu i zwiedzić dosłownie każdy zakątek.

Ananasek jest zachwycony nową koleżanką i jej energią do zabawy. Wreszcie ma się z kim wybiegać, dosłownie do upadłego.
Jednak hierarchię w tym duecie widać od razu

Jestem naprawdę dobrej myśli. Przeprowadzka miała na celu połączyć młodzież do wspólnej adopcji i stresowałam się czy wszystko pójdzie OK, jak moje stado przyjmie Saiki, itd. Jednak po tych kilku dniach widzę, że jest super i myślę, że dzieciaki stworzą naprawdę świetny duet. Trzymajcie kciuki, żeby nadal szło tak dobrze : ))
Okazuje się, że weszła w stado jak w masełko. Nie spodziewałam się aż tak dobrego przyjęcia, a tu się okazało, że to najlepiej przebyta socjalizacja z moim stadem ever. Potrwała "aż" 4 dni
Jedynie pierwsza doba była dość stresująca, bo mała nie bardzo chciała zjeść. Biedulka była widocznie mocno wstrząśnięta ilością zmian jaka zaszła w jej życiu. Na całe szczęście już następnego dnia wyszła ze swojej kryjówki i nabrała ochoty na pierwsze głaski, a potem zabawę. Piórka kocha nader
Jak to wysokopienna panna zdążyła już zdobyć najwyższe półki w domu i zwiedzić dosłownie każdy zakątek.
Ananasek jest zachwycony nową koleżanką i jej energią do zabawy. Wreszcie ma się z kim wybiegać, dosłownie do upadłego.
Jednak hierarchię w tym duecie widać od razu
Jestem naprawdę dobrej myśli. Przeprowadzka miała na celu połączyć młodzież do wspólnej adopcji i stresowałam się czy wszystko pójdzie OK, jak moje stado przyjmie Saiki, itd. Jednak po tych kilku dniach widzę, że jest super i myślę, że dzieciaki stworzą naprawdę świetny duet. Trzymajcie kciuki, żeby nadal szło tak dobrze : ))
Re: Pingwiny z Madagaskaru
Ciocia crestwood bardzo się cieszy i jest dumna z młodzieży! A Tobie miya dziękuję z całego serca za zgodę na socjalizację maluchów jeszcze u nas w FKP przed adopcją 
Re: Pingwiny z Madagaskaru
Re: Pingwiny z Madagaskaru
Ale słodko 
If cats looked like frogs we'd realize what nasty, cruel little bastards they are. Style. That's what people remember.
Re: Pingwiny z Madagaskaru
Śliczna parka z nich jest 
Re: Pingwiny z Madagaskaru
Nasza Pingwinkowa młodzież jest już po zabiegach!
Wszystkie dzieciaki dzielnie zniosły wizytę u lekarza, a weterynarze byli nimi zachwyceni – i wcale się nie dziwię
Po powrocie do domu wszystko szybko wróciło do normy: odespały swoje, a potem zaczęły się harce i tworzenie kolejnych puzzli z kartonów. Naprawdę muszę chyba zamówić kontener pod drzwi mieszkania, żeby nie biegać tak często z ich kartonowym urobkiem!
Yori, jako jedyna kicia w kaftaniku, założyła szykowny żółty strój. Najwyraźniej bardzo się jej spodobał, bo grzecznie w nim chodziła i nawet nie próbowała go zdejmować – dziewczyna ma gust i zna się na modzie!
W międzyczasie, dla pewności, wykonaliśmy badanie kału, by sprawdzić, czy przed adopcją nie czekają nas jakieś niespodzianki. Na szczęście wszystko jest w porządku i 'pasażerów na gapę' nie stwierdzono. Ranki po zabiegach ładnie się zagoiły, więc nasz piękny dwupak, Yori i Kazu, pakuje już manatki przed jutrzejszą podróżą do nowej Pani i nowego domku!
Yori, jako jedyna kicia w kaftaniku, założyła szykowny żółty strój. Najwyraźniej bardzo się jej spodobał, bo grzecznie w nim chodziła i nawet nie próbowała go zdejmować – dziewczyna ma gust i zna się na modzie!
W międzyczasie, dla pewności, wykonaliśmy badanie kału, by sprawdzić, czy przed adopcją nie czekają nas jakieś niespodzianki. Na szczęście wszystko jest w porządku i 'pasażerów na gapę' nie stwierdzono. Ranki po zabiegach ładnie się zagoiły, więc nasz piękny dwupak, Yori i Kazu, pakuje już manatki przed jutrzejszą podróżą do nowej Pani i nowego domku!
Re: Pingwiny z Madagaskaru
Sprostowanie
Zabiegiem u młodzieży była kastracja 