Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: jaggal
Wto 28 Sie, 2018 11:50
Ekotomek
Autor Wiadomość
jaggal 
Admin Samo Zło

Dołączyła: 13 Cze 2015
Posty: 4872
Skąd: Poznań, Winogrady
Wysłany: Pią 23 Lut, 2018 11:44   Ekotomek

Ekotomek już na pierwszy rzut oka nie pozostawiał żadnych złudzeń - temu kotu trzeba było jak najszybciej pomóc! Ślepka miał zaropiałe, przymrużone, z wystającą trzecią powieką i widocznym od razu stanem zapalnym spojówek. Pasożytujące na nim wszoły można było dostrzec z kilometra. Do tego oddychał przez pyszczek, wysuwając język - ewidentnie zawalone drogi oddechowe. A skoro już jesteśmy przy pyszczku... to lepiej pomińmy milczeniem, jak wyglądało jego wnętrze :? Martwiliśmy się też, czy nie jest przypadkiem głuchy, bowiem nie reagował na żadne dźwięki... aż do czasu, kiedy zobaczyliśmy, co weterynarz wyciągnął z jego uszu.
Obecnie Ekotomek jest już po wstępnym oporządzeniu paszczy (poszły cztery zęby) i po kastracji. Kurujemy też jego uszka - kanaliki słuchowe są zwężone przez infekcję świerzbowca i nie możemy ich całkowicie wyczyścić, nie narażając kota na ogromny ból. Przed nami jeszcze długa droga... ale tym bardziej nie możemy się doczekać jej zakończenia :) Bo chłopak, trzeba przyznać, rokuje na wyjątkowo pięknego kocura!
Ale piękny czy nie - to mniej ważne. Liczy się to, że nareszcie bezpieczny :)





Więcej zdjęć Ekotomka TUTAJ.

Ekotomek na YT
_________________
A kim to jesteś, rzekł dumny lord, że muszę ci się kłaniać?
Jedynie kotem innej maści, takiego jestem zdania!
W płaszczu czerwonym albo złotym, lew zawsze ma pazury
Lecz moje równie ostre są i sięgną twojej skóry.
Ostatnio zmieniony przez saszka Czw 30 Sie, 2018 19:39, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
agula.s 

Dołączyła: 08 Gru 2016
Posty: 378
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 23 Lut, 2018 13:02   

Wspanialy Czarnulek. Bedzie z niego przepiekny kocur. :)
 
 
AnkaB 

Dołączyła: 27 Sie 2016
Posty: 446
Skąd: Czerwonak
Wysłany: Nie 04 Mar, 2018 23:36   




Ekotomek jest jeszcze na kwarantannie, w piątek był na kontroli u weta. Jest maleńka poprawa jeśli chodzi o trzecią powiekę, po wszołach zostały jeszcze jajeczka. Drogi oddechowe lekko świszczące. Ekotomek nie znosi klatki, chciałby już wyjść. Codziennie jego maleńkie M1 wygląda jak po przejściu tornada. Co prawda w kuwecie znajduje się to co powinno i jak na porządnego chłopaka przystało, cała zawartość kuwety jest dokładnie przykryta..... swoim własnym posłankiem :lol:
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 15944
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 05 Mar, 2018 00:01   

Będzie piękny :serce:
_________________
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
 
 
AnkaB 

Dołączyła: 27 Sie 2016
Posty: 446
Skąd: Czerwonak
Wysłany: Wto 27 Mar, 2018 22:59   





Ekotomek jest już po kwarantannie, ale ze względu na rezydenta większość czasu przebywa w klatce. Jak widać źle znosi "niewolę", jest to dla niego wielki stres i z tego powodu chłopak nadmiernie się wylizuje. Poza tym jest bardzo uczłowieczony, uwielbia się przytulać przy każdej okazji. Warto nadmienić również to, że kiedy jest na "wolności" uwielbia obserwować inne koty przemieszczające się za oknem / nawet wtedy popiskuje /. Dom z osiatkowanym balkonem lub ogrodem :wink: byłby dla niego spełnieniem marzeń :D
 
 
AnkaB 

Dołączyła: 27 Sie 2016
Posty: 446
Skąd: Czerwonak
Wysłany: Nie 01 Kwi, 2018 23:56   

Ekotomek dostał kolejną szansę na poruszanie się po większej przestrzeni. Był szczęśliwy i zadowolony, pomrukiwał sobie pod nosem, wskakiwał na tapczan aby poprzytulać się, bo to WIELKI przytulas. Niestety, od kilku dni nie wychodzi z klatki po tym jak zaatakował kolejny raz rezydenta, który nawet nie jest nim zainteresowany i omija go bokiem. Zagonił go do kąta, słychać było głośny krzyk rezydenta a futro unosiło się po całym pokoju. Pół godziny nie mogłam uspokoić Bączka, bo takie jest jego imię, nie pozwolił nawet do siebie podejść. To nie koniec, wszystkie tymczaski pochowały się po kątach a Szani spędziła noc za tapczanem :cry:
 
 
AnkaB 

Dołączyła: 27 Sie 2016
Posty: 446
Skąd: Czerwonak
Wysłany: Sro 18 Kwi, 2018 23:53   





Ekotomek zasługuje na przydomek "Leloch". To naprawdę wieeelki przytulas. Wystarczy gest ręki i już wskakuje na kolana albo na kołderkę. Uwielbia kontakt z człowiekiem i zabawy serwowane przez niego. Jeśli ktoś czuje się samotny to z Ekotomkiem jest to niemożliwe. Pilnuje człowieka jak piesek, nie znosi izolacji, ale ze względu na jego charakter, nie może przebywać z rezydentami. Z tego powodu też bardzo cierpi.
Jego ciągłe nadmierne wylizywanie futerka, jest reakcją na stres :(
 
 
AnkaB 

Dołączyła: 27 Sie 2016
Posty: 446
Skąd: Czerwonak
Wysłany: Sro 02 Maj, 2018 00:21   




O Ekotosia, czarnego słodziaka, jak na razie nikt nie pyta :( Chłopak nadal musi mieć swoje "pięć minut" w klatce ze względu na wspólne pomieszczenie z Gniewkiem. Ciągłe wylizywanie jest u niego oznaką wielkiego stresu. Serce boli patrząc na jego kolejne miejsca wolne od futra.
 
 
AnkaB 

Dołączyła: 27 Sie 2016
Posty: 446
Skąd: Czerwonak
Wysłany: Pią 11 Maj, 2018 23:08   




Dzisiaj kolejna wizyta u weta. Ekoś spędził kolejną noc w klatce i jest nieszczęście. Kolejne sączące się gołe place na futerku. Serce boli, ale z powodu dużej ilości kotów nie ma innego wyjścia. Ekotomkowi potrzebny jest dom bez kotów. Chociaż z pieskiem żyje w dobrej komitywie to z kotami gorzej.
Ekoś uwielbia przebywać na dworze, dlatego aby troszkę się odstresował, wyprowadzany jest w szelkach na spacer. Trzeba przyznać, że coraz lepiej sobie radzi.
Może będziemy zmuszeni szukać mu domu wychodzącego w bezpiecznej okolicy? :hmm:
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 13710
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 02 Cze, 2018 02:36   

Ekotomek bardzo, bardzo chciał wyjść na dwór. Zdarzają się takie koty, które źle znoszą zamknięcie w domu. I tak własnie jest w przypadku Ekotomka, u którego stres spowodowany zamknięciem objawia się ciągłym wylizywaniem i wyrywaniem sierści.
Niestety ze względu na swój charakterek nie może mieć kontaktu z innymi kotami - to typowy kocur-jedynak, który zamordowałby inne kocurki. Dlatego też nie wchodzi w grę wypuszczanie go na dwór bez dozoru. Na szczęście okazało się, że jest jakieś rozwiązanie. Od kilku dni Ekotomek uczy się chodzić w szelkach i bardzo dobrze mu to wychodzi. Cierpliwie czeka na ich założenie i kiedy wraca po dłuższym spacerze od razu zasypia. Widać, że takie spacery bardzo dobrze go wyciszają. Jest wtedy dużo szczęśliwszym kotem.
Wielu ludzi chciałoby mieć kota, z którym będzie można wyjść na spacer.
Może ktoś z nich wypatrzy Ekotomka...

Ekotomek jest cudownym kotem - jest wielkim miziakiem i przytulasem.
Ma bardzo dobry kontakt z człowiekiem. Potrafi, zachęcony do tego, wskoczyć na kolana, przytulić się i głośno zamanifestować mruczeniem swoje zadowolenie. Wystarczy zawołać Ekoś i już biegnie.
 
 
AnkaB 

Dołączyła: 27 Sie 2016
Posty: 446
Skąd: Czerwonak
Wysłany: Sob 16 Cze, 2018 22:54   




Czy Ekotomek może być kiedyś szczęśliwym kotem? Jeśli tak, to kto mu w tym pomoże?
Cały czas czeka na ten upragniony, spokojny, szczęśliwy dom. Może ktoś pokocha kotka wychodzącego na spacer w szelkach? Trzeba przyznać, że świetnie sobie radzi.
Bardzo ładnie reaguje na zawołanie EKOŚ, wtedy przystaje, podchodzi, ociera się o nogi i wskakuje na kolana. Ekoś to świetny towarzysz na dobre i na złe. Natomiast człowiek jest dla niego najlepszym lekarstwem na wielki stres.
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 13710
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 18 Cze, 2018 00:27   

Zobaczcie, jak Ekoś pięknie chodzi w szeleczkach :)


To kot dla kogoś, kto chciałby mieć i psa i kota w jednym :)
Do człowieka jest super przymilny i niezwykle łagodny.
A sam bardzo chciałby mieć swojego człowieka...
I zobaczcie jak się ładnie sam bawi :)

 
 
Niebieska 

Wiek: 29
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 2457
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 18 Cze, 2018 23:20   

Jakby w ogóle mu te szelki nie przeszkadzały :aniolek:
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 15944
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 18 Cze, 2018 23:33   

Niebieska napisał/a:
Jakby w ogóle mu te szelki nie przeszkadzały :aniolek:
Dokładnie!
_________________
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
 
 
MISIEK 
Misiek

Dołączyła: 17 Kwi 2016
Posty: 2081
Skąd: Swarzędz
Wysłany: Wto 19 Cze, 2018 03:47   

Jak ja bym chciała mieć kota, z którym mogę iść na spacer...
szkoda tylko, że jedynaczek ;-(
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]