Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Brutus
Autor Wiadomość
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12547
Skąd: Luboń
Wysłany: Pon 08 Lip, 2019 01:59   Brutus

Kontakt w sprawie adopcji:
adopcje@kocipazur.org
502 111 279 (pon., wt., czw. 18-20)
----------------------------------------

Wolontariusze jechali po kotkę*, która urodziła martwe kocięta... Ale jak to często w życiu kociarzy bywa, bura kotka jeszcze w łapce okazała się kocurem. No cóż, darowanemu koniowi etc., więc okoliczny rozpłodnik trafił pod nóż, a w zasadzie najpierw na hospitalizację i leczenie, bo katar miał niemiłosierny. Już w lecznicy okazało się, że to dzikun łażący po ścianach, no i że cierpi na entropium - czyli po wyzdrowieniu, oprócz kastracji, czekała kocura jeszcze operacja okulistyczna. W międzyczasie lekarze wykonali test na obecność wirusa FIV/FeLV, bo kocur bardzo słabo reagował na leczenie - niestety kot okazał się nosicielem tego pierwszego - niedoboru immunologicznego; w kale zaś znaleziono lamblie:/ W tym czasie Brutus przebywał już u naszego wolontariusza - tylko tymczasowo, aż do zakończenia leczenia. Teraz już wiemy, że ten pobyt przedłuży się do czasu znalezienia domu stałego; niestety będzie on czekał w klatce:( Na szczęście okazało się, że kocur przekonał się do człowieka, a nawet pozwala sobie na takie bezeceństwa, jak... wywalenie brzucha ::







Więcej Brutusa na ZDJĘCIACH i FILMACH.

* nie martwcie się, kotka została złapana! To Zahara - zapewne matka, żona, siostra albo wszystko naraz Brutusa:/
 
 
KrisButton 

Wiek: 56
Dołączył: 18 Lis 2014
Posty: 2869
Skąd: Luboń
Wysłany: Wto 09 Lip, 2019 19:46   

Mija już trzeci miesiąc jak Brutus jest pod moją tymczasową opieką, jest w garażu, ma do dyspozycji całą przestrzeń, ale jeszcze nie widziałem Go ani śladów, aby wyszedł z klatki, która jest cały czas otwarta. W klatce mogę zrobić wszystko, głaskać, drapać co bardzo lubi i ślini się aż przy tym i udeptuje, zakraplać oczy, bo cały czas musi mieć, ale nie daj żeby wyjąć Go z klatki (co czasami jest potrzebne, żeby sprzątnąć żwirek, który namiętnie przy każdorazowym korzystaniu z kuwety, jest wykopywany - znaczy tak dobrze zakopuje to co wstydliwe - wtedy panika i ucieczka do klatki. Miał już przez dwa miesiące założoną obróżkę fermonalną, dostawał suplement na uspokojenie, nic jak dotąd nie pomogło, w klatce jest bezpiecznie, poza klatką strach. Mam nadzieję, że po prostu potrzebuje jeszcze czasu. Apetyt dopisuje Mu, choć zdarza się, że coś nie smakuje i nie zje, ale jadłospis ma urozmaicony, dwa różne posiłki w ciągu dnia, a takie coś co nie smakuje, rzadko zdarza się.
A to już Brutusek po operacji obu oczu, w końcu widać całe :-)
_________________
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
Synuś w moim sercu i pamięci, na zawsze.
 
 
KrisButton 

Wiek: 56
Dołączył: 18 Lis 2014
Posty: 2869
Skąd: Luboń
Wysłany: Wto 23 Lip, 2019 00:06   

Dzisiaj Brutus był u Pana Doktora od oka na drugiej kontroli po zabiegu, bo musiał mieć zakraplane oczy ze względu na stan zapalny. Pan Doktor zbadał pacjenta takimi różnymi świecącymi lampkami, które założył sobie na głowę a Brutusowi świecił nimi do obu oczu, a po tym powiedział nam, że oczy są zdrowe i nic już nie trzeba robić :P . Niebawem więc, Brutusek zmieni swoje miejsce zamieszkania i będzie przebywać z innymi kotkami w szpitaliku. Bardzo nam już jest smutno, ale tutaj Jego miejsce mogłoby być tylko w garażu, a jak będzie zimno, to tam nie mógłby i tak przebywać. Już teraz Brutusek prosi, żeby ktoś dał Mu domek, w którym mógłby żyć i mieć człowieka na stałe, bo ten olbrzymek jest jak kociątko, gdy zacznie się go głaskać, nastawia główkę i całe ciało, żeby jak najdłużej to trwało, wywala brzusio i z rozkoszy aż ślini się.
_________________
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
Synuś w moim sercu i pamięci, na zawsze.
 
 
Piena 

Dołączyła: 29 Cze 2016
Posty: 1849
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 02 Wrz, 2019 13:54   

Brutus od tygodnia jest już w szpitaliku. Póki co jeszcze w klatce, żebyśmy mogli obserwować kocie reakcje na nowego towarzysza. Jak na razie FIVki nie zawodzą i wydają się nie zwracać większej uwagi na Brutusa. A on sam jest ucieleśnieniem kociego smutku i melancholii. Przez większość czasu leży apatycznie na posłanku, ożywiając się co nieco w trakcie mizianek po kuperku. Mamy nadzieję, że otwarcie klatki sprawi, że Brutus trochę się rozrusza i może nawet wprowadzi odrobinę zamętu w romans Zahary i Ryżyka :)

 
 
jaggal 
senpai.

Dołączyła: 13 Cze 2015
Posty: 5129
Skąd: Poznań, Winogrady
Wysłany: Pon 02 Wrz, 2019 18:54   

NA MIŁOŚĆ BOSKĄ, ON MÓGŁBY... ON MOŻE BYĆ JEJ OJCEM!!!
_________________
A kim to jesteś, rzekł dumny lord, że muszę ci się kłaniać?
Jedynie kotem innej maści, takiego jestem zdania!
W płaszczu czerwonym albo złotym, lew zawsze ma pazury
Lecz moje równie ostre są i sięgną twojej skóry.
 
 
Piena 

Dołączyła: 29 Cze 2016
Posty: 1849
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 02 Wrz, 2019 19:05   

jaggal napisał/a:
NA MIŁOŚĆ BOSKĄ, ON MÓGŁBY... ON MOŻE BYĆ JEJ OJCEM!!!

toć rodzaj zamętu nie został sprecyzowany - może równie dobrze stwierdzić, że jego córka nie będzie prowadzić się z... RUDYM :shock:
 
 
jaggal 
senpai.

Dołączyła: 13 Cze 2015
Posty: 5129
Skąd: Poznań, Winogrady
Wysłany: Pon 02 Wrz, 2019 19:16   

MÓGŁBY BYĆ JEJ BRATEM!
_________________
A kim to jesteś, rzekł dumny lord, że muszę ci się kłaniać?
Jedynie kotem innej maści, takiego jestem zdania!
W płaszczu czerwonym albo złotym, lew zawsze ma pazury
Lecz moje równie ostre są i sięgną twojej skóry.
 
 
jaggal 
senpai.

Dołączyła: 13 Cze 2015
Posty: 5129
Skąd: Poznań, Winogrady
Wysłany: Pon 02 Wrz, 2019 19:16   

ALBO SYNEM!
_________________
A kim to jesteś, rzekł dumny lord, że muszę ci się kłaniać?
Jedynie kotem innej maści, takiego jestem zdania!
W płaszczu czerwonym albo złotym, lew zawsze ma pazury
Lecz moje równie ostre są i sięgną twojej skóry.
 
 
jaggal 
senpai.

Dołączyła: 13 Cze 2015
Posty: 5129
Skąd: Poznań, Winogrady
Wysłany: Pon 02 Wrz, 2019 19:17   

...dlaczego ona ma na imię Zahara a nie Brooke? :hm:
_________________
A kim to jesteś, rzekł dumny lord, że muszę ci się kłaniać?
Jedynie kotem innej maści, takiego jestem zdania!
W płaszczu czerwonym albo złotym, lew zawsze ma pazury
Lecz moje równie ostre są i sięgną twojej skóry.
 
 
Piena 

Dołączyła: 29 Cze 2016
Posty: 1849
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 02 Wrz, 2019 19:21   

jaggal napisał/a:
...dlaczego ona ma na imię Zahara a nie Brooke? :hm:


bo szanownym pomysłodawcom zabrakło finezji i znajomości dzieł kultury masowej :(
 
 
jaggal 
senpai.

Dołączyła: 13 Cze 2015
Posty: 5129
Skąd: Poznań, Winogrady
Wysłany: Pon 02 Wrz, 2019 19:31   

Piena napisał/a:
jaggal napisał/a:
...dlaczego ona ma na imię Zahara a nie Brooke? :hm:


bo szanownym pomysłodawcom zabrakło finezji i znajomości dzieł kultury masowej :(

<patrzy i milczy.>
_________________
A kim to jesteś, rzekł dumny lord, że muszę ci się kłaniać?
Jedynie kotem innej maści, takiego jestem zdania!
W płaszczu czerwonym albo złotym, lew zawsze ma pazury
Lecz moje równie ostre są i sięgną twojej skóry.
 
 
KrisButton 

Wiek: 56
Dołączył: 18 Lis 2014
Posty: 2869
Skąd: Luboń
Wysłany: Wto 10 Wrz, 2019 18:38   

Minął ponad tydzień pobytu Brutuska w nowym miejscu, pomimo obróżki fermonowej, nadal nie przyzwyczaił się :cry: . Apetyt ma dużo mniejszy niż miał, na razie więc nie może jeszcze jego klatka być otwarta, bo pozostałe towarzystwo kocie, zjadłoby Jego jedzonko. Na towarzystwo kocie i ludzkie mało reaguje, no chyba, że człowiek zacznie Go głaskać i drapać po główce, bo to kocha bardzo. Może ktoś wypatrzy tego dużego słodziaka i da Mu domek?
_________________
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
Synuś w moim sercu i pamięci, na zawsze.
 
 
Żywia 

Dołączyła: 25 Paź 2018
Posty: 249
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 19 Wrz, 2019 09:10   

A oto jak bardzo lubi głaskanie i to nie tylko po główce ::



jak tylko przestawałam głaskać to patrzył z minką "ale że co? koniec?" No i człowiek nie ma sumienia przestać. :)
Słodziak :love:
 
 
KrisButton 

Wiek: 56
Dołączył: 18 Lis 2014
Posty: 2869
Skąd: Luboń
Wysłany: Czw 19 Wrz, 2019 13:48   

Tak, tak, Brutus po brzusiu to też bardzo lubi. Przez to, że wszystkie "ciocie" tak dbają o Brutuska, to i widać, że już coraz pewniej czuje się w nowym miejscu. :serce:
_________________
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
Synuś w moim sercu i pamięci, na zawsze.
 
 
Teffina 

Wiek: 29
Dołączyła: 27 Maj 2018
Posty: 147
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 12 Paź, 2019 20:49   

Brutus przy odrobinie zachęty w postaci głasków i jedzonka potrafi poczynić postępy w opuszczaniu klatki. Przynajmniej połowiczne ;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]