Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: saszka
Sro 25 Gru, 2019 00:28
Papa Leon
Autor Wiadomość
wiedźma 

Wiek: 38
Dołączyła: 17 Gru 2015
Posty: 3385
Skąd: Biskupice
Wysłany: Nie 14 Lip, 2019 21:07   Papa Leon

Papę Leona zgłoszono nam w lipcu 2018 z prośbą o sfinansowanie generalnego remontu uzębienia. Ten kilkunastoletni kocur cieszył się bardzo dobrą opieką karmicielki na poznańskich ogródkach działkowych. Paszczę wyremontowano, a Leon jako dziadziuś, któremu na stare lata przydałoby się coś więcej niż budka na działkach, trafił do naszej kolejki zewnętrznej. Zęby zrobiono, a przy okazji wypłynęła kwestia niegojącej się od 2016 roku rany na nosie. Na nic zdały się specyfiki w tabletkach, zastrzykach i wszelkiego rodzaju smarowidła. Rana raz mniejsza, raz większa, uparcie trzymała się leonowego nosa...



Cytologia nie wykazała żadnych zmian (teraz już jesteśmy mądrzejsi o wiedzę, że w przypadku tego rodzaju nowotworu nie wykazuje...). I gdy czekaliśmy na wynik badania histopatologicznego, proroczo zabrzmiały słowa pani weterynarz prowadzącej leczenie Milenki [']: "ale w sprawie Leona to się jeszcze spotkamy", która wypatrzyła jego zdjęcie na fundacyjnym fb. Wynik hp potwierdził diagnozę wprawionego onkologicznego oka - rak płaskonabłonkowy lusterka nosowego.

Leoś udał się na miesięczny pobyt w klinice onkologicznej, w czasie którego przeszedł 12 naświetlań. Na początek, jako że kocur jest słusznych rozmiarów, do swojej dyspozycji otrzymał iście królewski kennel:



Niestety szybko nauczył się go otwierać i wybierał się na wycieczki po leczniczym przybytku. Za karę trafił więc do zwykłej szpitalnej klatki ;)

Ograniczenia związane z przebytą radioterapią nie pozwoliły mu wrócić na działki. Nie wolno mu bowiem przebywać na słońcu, choćby był to tylko balkon. Co więcej - w słoneczny dzień nawet promienie wpadające przez szybę okienną mogą przyspieszyć wznowę raczyska :/ Konieczne jest zatem zacienianie. Przy skrupulatnym stosowaniu się do zaleconych ograniczeń czas remisji powinien wynieść około 1-1,5 roku. Wyjścia zatem nie było i Leon z kota finansowanego z kolejki zewnętrznej przekształcił się w pełnoprawnego tymczasa. Co się nerwów przed rozmową w jego sprawie z Tomkiem najadłam, to moje ;)

Bastianka wraz z Barmanem odebrali go z leczenia i przetransportowali prosto do nas, do przygotowanego dla niego pokoju. A on w drodze odwdzięczył im się odpowiednim zadbaniem o niepowtarzalny klimat i atmosferę w samochodzie ;) Nie raz ;)

W pół godziny po przyjeździe i opróżnieniu michy zachowywał się już tak:


Na dzień dzisiejszy ma już swoje ulubione miejscówki:





Noce niestety regularnie umila nam o 4 rano nawoływaniem... Donośnym... Bardzo... Mamy jednak nadzieję, że wkrótce zaczniemy je wszyscy spokojnie przesypiać ;)

Papa Leon na zdjęciach i filmach
_________________
"Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los."
Oscar Wilde
Ostatnio zmieniony przez saszka Sro 25 Gru, 2019 00:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
wiedźma 

Wiek: 38
Dołączyła: 17 Gru 2015
Posty: 3385
Skąd: Biskupice
Wysłany: Pią 19 Lip, 2019 00:00   

Leoś chyba całkiem już zadomowiony. Mania co prawda potrafi jeszcze osyczeć duuużo większego kolegę, ale nikt nikomu jeszcze w dziób nie przywalił z łapy ;) Z Mańkiem zaczynają trzymać wspólny front. I w żebractwie w kuchni, i w zwiedzaniu zakazanych rejonów, czyli np składzika pod schodami. A wieczorem zawsze możemy podziwiać taki widok:


Na nosie nadal ranka. Pani dr uspokaja nas, że to normalne, ale codziennie obserwujemy czy cos złego się nie dzieje. Leon niestety nie ułatwia gojenia, skrupulatnie myjąc pysio. Dziś zgodnie z zaleceniem obcięliśmy pazury tak krótko, jak tylko się dało. Jeśli to nie pomoże - kocur przywita się z kapelonem.


No i niestety pojawiły się plotki, że Leon nakłamał w metryce, żeby dostać się do domu ;)

_________________
"Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los."
Oscar Wilde
 
 
wiedźma 

Wiek: 38
Dołączyła: 17 Gru 2015
Posty: 3385
Skąd: Biskupice
Wysłany: Pią 26 Lip, 2019 22:45   

Leon zaliczył dziś pobranie wymazu z wciąż niezagojonego nosa i obejrzenie pobranego z ucha bagienka pod mikroskopem. W uchu, o dziwo, nie stwierdzono nieproszonych gości - dostaliśmy jedynie zalecenie zwiększenia częstotliwości czyszczenia z jednego do dwóch razy dziennie. Sprawa nosa przedstawia się niestety nieco mniej różowo... Padło bowiem podejrzenie "braku efektu leczniczego" po radioterapii.

Gdy już powróciliśmy do domu (co nieco nam zajęło, bo obraz drogi rozmazywał się przez przecieki z oczu po takich wieściach) i Leoś zaliczył kąpiel (bo trasę tradycyjnie umilił zapachowo) , pokonferowaliśmy jeszcze z panią doktor z ośrodka onkologii. I ta, chwała bóstwom wszelakim, nieco nas uspokoiła porównując zdjęcia z dziś i z momentu zakończenia radioterapii. Dla ograniczenia drażnienia rany Papa dostał bezwzględne zalecenie zakucia w kołnierz hańby. A my chyba na zawał zejdziemy przed kontrolą u onkologa w przyszłą sobotę...

Zapraszając Leona do naszego domu, robiliśmy to ze świadomością, że kiedyś przegramy walkę o niego. Średni czas życia po radioterapii u kotów z tym nowotworem wynosi 414 dni. Chcielibyśmy mu tych dni dać jak najwięcej. To jest niesamowity kocur. Gdy Maniek zamachnie się jeszcze czasem na niego łapą - po prostu się kładzie. Nigdy rezydentom nie odpyskował, choć Mańka często wysyczy mu jeszcze kilka słów przez zęby, gdy Leoś za blisko podejdzie. Trzymajcie zatem prosimy kciuki, żeby dany mu przez życie czas był jak najdłuższy.
_________________
"Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los."
Oscar Wilde
 
 
KrisButton 

Wiek: 56
Dołączył: 18 Lis 2014
Posty: 2871
Skąd: Luboń
Wysłany: Pią 26 Lip, 2019 22:49   

Żeby tych dni było co najmniej 4140. Życzymy i trzymamy kciuki.
_________________
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
Synuś w moim sercu i pamięci, na zawsze.
 
 
Eva 

Wiek: 35
Dołączyła: 23 Wrz 2014
Posty: 9088
Skąd: POZNAŃ
Wysłany: Pią 26 Lip, 2019 23:41   

Wiedźmo, będzie dobrze :*
_________________
nie mogę, Kot na mnie leży.
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 14599
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 27 Lip, 2019 00:38   

Bardzo mocno trzymam kciuki!!!
To w uchu to moze efekt alergii...
Warto spróbować z monodieta.
 
 
Cynamon 

Dołączyła: 16 Maj 2013
Posty: 3080
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 27 Lip, 2019 01:40   

wiedźma, mieliśmy Kitkę ['] z nowotworem w 3/4 stadium. Dawali Jej ok 3 miesiące życia, była z nami półtora roku. Nie chcieli Jej leczyć, nie dostawała chemii, ale choć koniec życia nie była sama. Zostanie w nas na zawsze.
Trzymam mocno kciuki za Leona i wiem, że On już na zawsze będzie w osobach z którymi się spotkał. :serce:
 
 
wiedźma 

Wiek: 38
Dołączyła: 17 Gru 2015
Posty: 3385
Skąd: Biskupice
Wysłany: Sob 03 Sie, 2019 00:07   

Jutro rano jedziemy na kontrolę do kliniki onkologicznej w miesiąc po zakończeniu radioterapii. Mamy nadzieję, że wieści będą dobre. I że to nie paskudne raczysko atakuje leonowy nosek. Wiemy za to, że na 100% atakuje go coś innego, gdyż dzisiaj przyszły wyniki zeszłotygodniowego posiewu. Gronkowiec. Kurcze, jak to optymistycznie brzmi w porównaniu z nowotworem...

W każdym razie zapas podkładów i mokrych chusteczek naszykowany. Bo zapewne się przydadzą... ;)
_________________
"Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los."
Oscar Wilde
 
 
Cynamon 

Dołączyła: 16 Maj 2013
Posty: 3080
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 03 Sie, 2019 00:09   

Kciuki za Was :kiss:
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 14599
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 03 Sie, 2019 00:32   

Mocno trzymam kciuki!!!
 
 
wiedźma 

Wiek: 38
Dołączyła: 17 Gru 2015
Posty: 3385
Skąd: Biskupice
Wysłany: Sob 03 Sie, 2019 19:37   

Powróciliśmy! I się wykąpaliśmy... Leon jechał na głodniaka, więc po dwóch "przewinięciach" transportera nie miał chwała bogom już czym go "upiększać". Wcześniej jednak produkcją własną przyozdobił łapy i ogon, więc, mimo bieżącego zastosowania mokrych chusteczek, prania i tak nie uniknął

Zdaniem Pani Doktor jest bardzo dobrze. I o raczysku nie ma co mówić :D Bardziej na wyglądzie rany zaważył gronkowiec. A także, z uwagi na możliwe uszkodzenie w trakcie rt zakończeń nerwowych, świąd lub ból. Leon został zatem zaopatrzony w antybiotyki dopaszczowe i miejscowe oraz w lek przeciwbólowo - przeciwświądowy. Zalecenie kołnierza zostało przedłużone na kolejny miesiąc. Za 3-6 miesięcy mamy stawić się też na kolejną kontrolę :)

Dzisiejszy dzień kończymy zatem wyznaniem miłosnym: gronkowiec, gronkowuniek, nasz śliczny! :D
_________________
"Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los."
Oscar Wilde
 
 
saszka 
Leniwiec Poldek

Dołączyła: 30 Wrz 2015
Posty: 5254
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 03 Sie, 2019 20:41   

:hura:
_________________
If cats looked like frogs we'd realize what nasty, cruel little bastards they are. Style. That's what people remember.
 
 
Cynamon 

Dołączyła: 16 Maj 2013
Posty: 3080
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 04 Sie, 2019 01:20   

Super wieści ! Cały czas myślami z Papą Leonem :kiss:
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 14599
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 04 Sie, 2019 12:51   

Gronkowiec, a cieszy ;)
 
 
wiedźma 

Wiek: 38
Dołączyła: 17 Gru 2015
Posty: 3385
Skąd: Biskupice
Wysłany: Nie 04 Sie, 2019 15:13   

kat napisał/a:
Gronkowiec, a cieszy ;)


I to jak!!! ::
_________________
"Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los."
Oscar Wilde
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]