Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: saszka
Nie 29 Mar, 2020 23:40
Ogrodówki - Łajtek, Kajtek i Fuzja
Autor Wiadomość
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12593
Skąd: Luboń
Wysłany: Nie 06 Paź, 2019 22:04   Ogrodówki - Łajtek, Kajtek i Fuzja

Kontakt w sprawie adopcji:
adopcje@kocipazur.org
502 111 279 (pon., wt., czw. 18-20)
------

Wolontariusz, wyjeżdżając na urlop, zazwyczaj spodziewa się po powrocie kociego status quo, ewentualnie może mieć nadzieję na stan mniejszy ze względu na adopcję; ale rozmnożenie nie wchodzi w grę! Poniższa historia pokazuje jednak, że wolontariusz niczego nie może być pewny...
Kocia trójka pojawiła się dosłownie z kosmosu - cisza i spokój i nagle są - czteromiesięczne podrostki - trzeba łapać, bo wiadomo - zaraz będzie kocia drużyna... Ale za młode to to na kastrację, zatem w garażu czekają na odpowiedni wiek, przechodząc wszystkie niezbędne zabiegi... Plan jest taki, że koty wrócą na wolontariacki ogród, gdzie będą miały do dyspozycji budkę i oczywiście wikt. Plan sypnął się już po kilku dniach:

Łajtek

okazał się kompletnie oswojony; już po kilku dniach ładował się wolontariuszowi na kolana...

Kajtkowi - temu największemu dzikunowi - zajęło to trochę dłużej, ale zachowuje się już tak:


No a Fuzja (imię nie bez kozery ;) )

jest najbardziej zdystansowana, w czym "pomaga" jej mniejsza przebojowość - braciaki zdecydowanie wygrywają w kolejce po głaski; no ale mielibyśmy wypuścić ją samą???? Niedoczekanie!

A zatem cała trójka poleca się do adopcji!


Ogrodówki na ZDJĘCIACH i FILMACH.
Ostatnio zmieniony przez saszka Nie 29 Mar, 2020 23:51, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
KrisButton 

Wiek: 57
Dołączył: 18 Lis 2014
Posty: 2874
Skąd: Luboń
Wysłany: Pon 30 Mar, 2020 20:50   

Ponad dwa tygodnie temu, Kajtka prawe oko zaczerwieniło się, po dwóch dniach oba Łajtka. Akurat mieliśmy wizytę Dziczka u lekarza i chłopaki też pojechały. Trzeba było wdrożyć krople. Wszystkie futrzaki w domu zaczęły też dostawać suplement na wzmocnienie odporności a i tak wirus przeniósł się z pomieszczenia Ogrodowych na trzech rezydentów. Na dzisiaj wszystkie oczy są zdrowe.
Trójka od trzech miesięcy przeniosła się z garażu do małego pomieszczenia, takiego bez okna, na pewno lepiej im niż w klatce, ale coraz bardziej są ciekawe tego co jest za drzwiami. Najbardziej ciekawy i odważny jest Łajtek, przy otwieraniu trzeba uważać, bo ułamek sekundy i już jest na korytarzu.
Łajtek wydawał się być miziakiem, ale Kajtek od kiedy przełamał się, to stał się podwójnym. Zaczynając Go głaskać, po sekundzie włącza "motorek", a po dwóch sekundach wywraca się i pokazuje brzuszek. Fuzja nadal nie przełamała się, choć widać, że ta chwila nastąpi wkrótce.
Widać też, że Fuzja potrzebuje kontaktu z Kajtkiem czy Łajtkiem, sama raczej nie mogłaby być.
_________________
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
Synuś w moim sercu i pamięci, na zawsze.
 
 
KrisButton 

Wiek: 57
Dołączył: 18 Lis 2014
Posty: 2874
Skąd: Luboń
Wysłany: Wto 14 Kwi, 2020 11:45   

Jakby ktoś nie wierzył w metamorfozę Kajtka to oto proszę:
koniecznie z głosem :-)
Cała trójka coraz bardziej zainteresowana tym co tam jest po drugiej stronie drzwi. Łajtek często próbuje (i czasami udaje się Mu) wybiec, no i na prośby nie wraca, trzeba "użyć przymusu" :-), Kajtek po wyjściu na jakieś pół metra wrócił sam, podobnie jak Fuzja.
_________________
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
Synuś w moim sercu i pamięci, na zawsze.
 
 
KrisButton 

Wiek: 57
Dołączył: 18 Lis 2014
Posty: 2874
Skąd: Luboń
Wysłany: Pią 01 Maj, 2020 21:44   

Czas mija, dzień po dniu, tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu, a trzy kocie słodkości rosną i czekają na kogoś, kto dostrzeże ich, pokocha i da im dom, w którym będą mogły pobiegać, poleżeć na miękkiej kanapie, w którym człowiek będzie z nimi częściej, dużo częściej niż jest teraz. Łajtek domaga się coraz częściej uwagi, głasków, drapania, wskakuje na kolana. Kajtek za każdym razem, gdy wchodzę do ich pomieszczenia, patrzy i oczka pytają, będziesz mnie głaskać i drapać? Fuzja wciąż nie przekonała się do końca, że jak ręka tego wielkoluda dotknie jej futerka, to będzie miło, najpierw jest pokaz ząbków i sygnał werbalny, ale ręka dotyka, głaska, drapie po główce i po chwili kotka jest wyluzowana.
Zdrowotnie cała trójka ma się dobrze, jedzonko wcina, tylko światła dziennego przydałoby się (w pomieszczeniu, gdzie mieszkają, nie ma okien :-(
Oto cała trójka:

Łajtek:

Kajtek:

Fuzja:
_________________
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
Synuś w moim sercu i pamięci, na zawsze.
 
 
KrisButton 

Wiek: 57
Dołączył: 18 Lis 2014
Posty: 2874
Skąd: Luboń
Wysłany: Sro 20 Maj, 2020 17:26   

Proces oswajania Fuzji przebiega bardzo, bardzo wolno, podchodząc już do Niej, kocia syczy, wyciągnięcie ręki w Jej kierunku to już panika i ucieczka, potrzeba jest dużo czasu i cierpliwości, niestety choć z tym drugim nie ma problemu, to z czasem poświęconym tylko dla Niej jest gorzej. Myślę, że gdyby była przez cały czas w otoczeniu człowieka (a nie zamknięta tylko z braćmi), byłoby to bardzo pomocne. Fuzja nie wykazuje agresji, przy próbie dotknięcia Jej czy wzięcia na ręce, ucieka ale nie atakuje. Chłopaki za to polubiły ludzką rękę już na tyle, że przy każdej wizycie podchodzą i nastawiają się do głaskania i drapania.
Kajtek i Fuzja

Łajek
_________________
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
Synuś w moim sercu i pamięci, na zawsze.
 
 
KrisButton 

Wiek: 57
Dołączył: 18 Lis 2014
Posty: 2874
Skąd: Luboń
Wysłany: Czw 11 Cze, 2020 19:47   

Zdrowotnie, co jak mawia się jest najważniejsze, u całej trójki jest dobrze. Choć nauczyły się wybrzydzać w jedzeniu (ja tego nie rozumiem, jednego dnia rzucają się na miski jak im się przyniesie, a następnego to samo mają i powąchać powąchają, ale hmm drugi dzień to samo mamy jeść!!!! Nie. najczęściej jednak zjedzą później, lecz zdarza się, że nie.
Za to proces socjalizacji przebiega wolno, a raczej od ostatniego czasu nic nie zmieniło się. Fuzja jak była wycofana tak jest, na sam widok człowieka jest syk (no zdarza się, że nie ma, ale rzadko), a podejście bliżej Niej to nie ma opcji, ucieczka gdzie się da, oby nie dotknąć. Kajtek w sumie do głasków jest chętny, sam podejdzie, ale nie daj wziąć Go na kolana, choć sekundę wcześniej, gdy głaskany był w pozycji obok człowieka, mruczał tak, jak silnik motoru, to od razu milknie i szuka sposobu jak zeskoczyć.
Jedyny Łajtek, ten to z człowiekiem jest za pan brat, można Go brać na kolana, głaskać, drapać, nie za długo co prawda.
Problem, to że koty mają zbyt mały kontakt z człowiekiem, nie ma możliwości bycia z nimi dłużej, czasowo człowiek nie wyrabia, wypuszczenie ich z pokoju też jest nie możliwe, rezydentów jest za dużo, dwóch chorych, z resztą mała szansa żeby dogadały się wszystkie ze sobą. Gdyby, człowiek dał im więcej siebie, był z nimi cały czas, Fuzja przestałaby się opierać. Tylko potrzeba takich ludzi ...
Fuzja:

Łajtek i Kajtek:
_________________
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
Synuś w moim sercu i pamięci, na zawsze.
 
 
KrisButton 

Wiek: 57
Dołączył: 18 Lis 2014
Posty: 2874
Skąd: Luboń
Wysłany: Pon 06 Lip, 2020 10:21   

Łajtek,Kajtek i Fuzja na czas letni zostały przeniesione do pokoju w którym są okna, bo w pomieszczeniu gospodarczym zrobiło się tak gorąco, że nie dało rady, aby tam mogły przebywać. Teraz rezydencji mają mniej miejsca dla siebie, ale innego wyjścia nie było.
Cała trójka szybko polubiła większą powierzchnię, kanapę i fotele. Socjalizacja Fuzji niestety nie posunęła się nic do przodu, raczej nawet cofnęła się. Przy próbie zbliżenia się do Niej, syczy i ucieka, żeby Jej nie stresować, nie podejmuje się próby złapania i głaskania na "siłę". Głaskanie Łajtka i Kajtka ignoruje - Kajtek za to często po wejściu do pokoju, sam przychodzi i łasi się.
_________________
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
Synuś w moim sercu i pamięci, na zawsze.
 
 
Cynamon 

Dołączyła: 16 Maj 2013
Posty: 3080
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 06 Lip, 2020 11:36   

Kriss kciuki za oporną pannę :good:
Mam nadzieję, że przekona się w końcu do człowieka.
Myślę, że szanse są duże, bo jeszcze młoda, tylko tak jak piszesz przydałoby się żeby miały więcej człowieka dla siebie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]