Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: jaggal
Pon 31 Sty, 2022 17:01
Nadziejka
Autor Wiadomość
Migotka 
Migotka

Dołączyła: 01 Wrz 2019
Posty: 1660
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 12 Paź, 2021 13:38   Nadziejka

Ta malutka koteczka została znaleziona wieczorną porą pod Poznaniem w krzakach... W oczy od razu rzuciły się mocno uszkodzone łapki z ranami. Osoba, która znalazła kicię, poprosiła nas o pomoc i przygarnięcie małej pod naszą opiekę. Już na następny dzień koteczka została zawieziona do kliniki, gdzie wykonano niezbędne badania w tym zdjęcia RTG – obraz jest dobijający: paliczki drugiego, trzeciego i czwartego palca w prawej przedniej łapce są oderwane i zmiażdżone, w tylnej ciężko ocenić, które z paliczków uległy zmiażdżeniu, ale na RTG widać, że obrażenia są bardzo duże, a w obydwu łapkach toczy się stan zapalny z ropą. Jakby tych cierpień było mało to niestety ogonek koteczki jest złamany… Trudno myśleć, co musiało się przydarzyć tej 3-miesięcznej kici... Maleńka została kilka dni na hospitalizacji, po czym przeprowadziła się do domu tymczasowego, gdzie jest odpowiednio zaopiekowana. Obecnie walczymy ze stanem zapalnym ran podając antybiotyki, oczyszczając codziennie ran oraz masując łapeczki. Masaż jest o tyle ważny, że pomaga uelastyczniać tkanki i dba o ich odpowiednie ukrwienie. Gdy rany zaczną ziarninować, a kości w pewnym stopniu się zrastać, możliwe będzie uratowanie większej części opuszków przed ich amputacją. O łapeczki będziemy walczymy przez najbliższe 3 tygodnie, potem udamy się na kontrolne RTG i zapadnie ostateczna decyzja w kwestii operacji i amputacji opuszek.





Historia tej małej istotki zasmuca bardzo, wielkim pocieszeniem i niejako ulgą jest fakt, że sama kicia wydaje się niewzruszona tym wszystkim: szuka nieustannie kontaktu z człowiekiem, radosnym okrzykiem wita wolontariuszy w drzwiach, uwielbia się tulić – mruczy przy tym głośno jak dorosły kot, kocha zabawy z wędką – poluje jak wytrawny łowca, sprawiając tym widokiem niesamowitą frajdę opiekunom. Poza tym apetyt jej bardzo dopisuje, co cieszy. Ta iskiereczka jest najwdzięczniejszą pacjentką i najgrzeczniejszą maludą na świecie!



Więcej kici na ZDJĘCIACH i FILMACH
Ostatnio zmieniony przez jaggal Pon 31 Sty, 2022 17:01, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Migotka 
Migotka

Dołączyła: 01 Wrz 2019
Posty: 1660
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 19 Paź, 2021 12:36   

Po sobotniej kontroli wieści są dobre: rany goją się prawidłowo! Codziennie kilka razy oczyszczamy je z martwych komórek, co nie jest zbyt przyjemne dla oka ze względu na sporą ilość krwi i żywą tkankę, którą trzeba utrzymać w czystości i nakładać na nią krem przyśpieszający gojenie. Nadziejka wyrywa się przy tych czynnościach higienicznych i piszczy niemiłosiernie do ucha - ale i tak jest najgrzeczniejszą i najcudowniejszą pacjentką!
Za trzy tygodnie pojawimy się na kontrolnym RTG i zapadnie decyzja o amputacji i jej zakresie.

Nadziejka jest przeuroczą koteczką, pełną energii i radości. Ma niespożyte siły na dzikie zabawy z piórkami czy wędką! Zresztą sami zobaczcie:





Niestety Nadziejka przyniosła nam do domu pasażerów na gapę - pchły. Na szczęście mała jest izolowana od futrzastego stada, więc akcja dezynfekcja objęła póki co jedno pomieszczenie. Mała została odpchlona i wszystko powinno być już w porządku.
 
 
Migotka 
Migotka

Dołączyła: 01 Wrz 2019
Posty: 1660
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 10 Lis, 2021 08:57   

Wczoraj Nadziejka była na kontroli łapek, zostało wykonane RTG… i mamy bardzo dobre wieści! Leczenie Nadziejki pod względem ortopedyczno-chirurgicznym jest zakończone! Nie jest konieczny żaden zabieg chirurgiczny – amputacja. Odpowiednio oczyszczane i masowane łapeczki pięknie się pozrastały. Wytrwałość popłaca! A po małej nie widać, by cokolwiek jej dolegało – wspina się po 2 metrowym słupie niesamowicie sprawnie, a pod względem sprawności nie odbiega w żaden sposób od zdrowych kotów, które nota bene uwielbia! Nadziejka jest wypuszczana pod kontrolą i jak tylko wychodzi z pokoju od razu wita się z rezydentem, ocierając się o niego, by po chwili zaczepiać do wspólnych dzikich gonitw i zapasów. Ona ma niekończącą się energię!

Nadziejka przechodzi obecnie antybiotykoterapię, bo przypałętało się jakieś choróbsko, może uda się w przyszłym tygodniu zaszczepić ją pierwszy raz.



 
 
Migotka 
Migotka

Dołączyła: 01 Wrz 2019
Posty: 1660
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 23 Lis, 2021 11:21   

Nadziejka dołączyła do stada. Jako że koty u nas są skrajnie różne pod względem charakterów i aktywności, mała ma spory wybór towarzyszy do różnych czynności. Z Nutką ganiają się po całym mieszkaniu jak szalone. Ze Stevenem uprawiają kocie zapasy. Luntek chętnie wylizuje maludzie łepek, ale woli mieć święty spokój. Jedynie Migotka trzyma się na dystans i nie pozwala na żadne interakcje – to małe w końcu takie żywotne i nieobliczalne – lepiej obserwować z bezpiecznej odległości. A mała ma niekończącą się energię. Wszędzie jej pełno. Nie ma miejsca, w które by nie zajrzała, nie wspięła się. Istne tornado. Są też krótkie momenty, kiedy trzeba naładować bateryjki. Wtedy kicia przychodzi na kolana, otrzymuje solidną porcję czułości i zasypia.







 
 
Migotka 
Migotka

Dołączyła: 01 Wrz 2019
Posty: 1660
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 01 Gru, 2021 13:48   

Bawić się rano...



Bawić się w ciągu dnia...



Bawić się wieczorem...



Nadziejka to nieustanna kocia impreza :)
 
 
Migotka 
Migotka

Dołączyła: 01 Wrz 2019
Posty: 1660
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 31 Sty, 2022 11:44   

Nasz słodki bąbelek pojechał do własnego domu! Teraz Nadziejka ma kocią koleżankę do towarzystwa i kochających opiekunów, którzy zadbają o jej dobro. Bardzo się cieszę, że wypatrzyli tą kruszynkę i się w niej zakochali totalnie. Przyznam się, że żegnając się z Nadziejką łzy wzruszenia i tęsknoty poleciały. Bez niej tak jakoś cicho i spokojnie, nikt nie domaga się głośno jedzenia czy przytulania, nikt nie szaleje po całym mieszkaniu, nie uprawia dzikich gonitw z resztą kotów. Trafiła do nas jako 800g nieszczęścia z okaleczonymi łapkami, a wyjechała jako półroczna panienka, zdrowa i sprawna - bądź szczęśliwa w swoim domu, Naduśko :)

 
 
Johanna 
Johanna

Wiek: 30
Dołączyła: 30 Cze 2019
Posty: 403
Skąd: Poznan
Wysłany: Pon 31 Sty, 2022 12:55   

Wspaniała wiadomość! Szczęścia Nadziejko! :serce:
 
 
Cotleone 
Don Vito & co

Dołączyła: 11 Maj 2015
Posty: 2753
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 31 Sty, 2022 16:42   

Powodzenia maleńka!
Mam nadzieję, że proces aklimatyzacji przebiegnie sprawnie. Oby szybko dotarły do nas dobre wieści, że Nadziejka radośnie dokazuje z nową kocią koleżanką.
_________________
Mruczenie jest bardzo ważne. Mruczenie wygrywa za każdym razem. (T. Pratchett)
 
 
Migotka 
Migotka

Dołączyła: 01 Wrz 2019
Posty: 1660
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 31 Sty, 2022 17:56   

Cotleone napisał/a:
Powodzenia maleńka!
Mam nadzieję, że proces aklimatyzacji przebiegnie sprawnie. Oby szybko dotarły do nas dobre wieści, że Nadziejka radośnie dokazuje z nową kocią koleżanką.


5 minut po wyjściu z transportera Nadziejka bawiła się już ze mną wędką :) Odważna kicia z niej. Mam nadzieję, że kocia koleżanka ją zaakceptuje.
 
 
Pietri 
Piet

Dołączyła: 06 Lip 2020
Posty: 239
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 31 Sty, 2022 20:21   

Mi też serce skradła, a widziałam ja tylko na zdjęciach. Dużo szczęścia Nadziejko!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]