Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: saszka
Sob 14 Sty, 2023 18:30
Kokos
Autor Wiadomość
Niebieska 
Niebieska

Wiek: 34
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 7403
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 11 Lip, 2022 18:32   Kokos

Przedstawiamy Wam Dzieje Bandy Rudego. A w zasadzie Rudej Bandy.
Ośmioosobowej, niezwykłej kociej rodziny w rudych i beżowych barwach zabrana z wiejskiego podwórka.
Mama Rodzynka ze swoimi dziećmi: Pchełką, Karmelkiem i Ciastkiem oraz mama Bakalia ze swoimi, nieco starszymi maluchami: Kokosem, Sezamem i Cynamonem.
Ich historia jest długa i dość przygnębiająca, ale chcemy, żebyście ją poznali. Zacznijmy od początku. Dziewczyny aktywnie pomagające kotom ze swojego otoczenia natrafiły na biedne gospodarstwo, gdzie na podwórzu wiejskiego domu, tuż przy drodze mieszkała ośmiokocia rodzinka, dwie mamy i 6 kociąt, niestety już na pierwszy rzut oka w nie najlepszej kondycji.
Jako pierwsza ratowana była trikolorka Pchełka, córka Rodzynki. Kocinka miała trudności z oddychaniem i poruszaniem się. Duża ilość wody w płucach uniemożliwiała jej oddychanie. Natychmiast trafiła do kliniki, niestety mimo podania leków i prób jej ratowania, następnego dnia rano odeszła. Pomoc przyszła zbyt późno.
W gabinecie weterynaryjnym znalazła się wkrótce Rodzynka z kolejnymi dziećmi - Karmelkiem i Ciastkiem. U Rodzynki pojawił się guz na listwie mlecznej a jej syn Karmelek miał problemy z poruszaniem się, nie chodził i miał okropnie opuchnięte wszystkie łapki, do tego złamaną tylną nóżkę. Początkowo rokowania były dobre, jednak gdy jego stan zaczął się znacznie pogarszać, zdiagnozowano kaliciwirusa, który już zaatakował stawy doprowadzając do ropnych zapaleń. Po paru dniach pojawiły się otwarte rany na wszystkich łapkach. Pomimo intensywnego leczenia u Karmela nie było poprawy. Przednie łapki od nadgarstków w dół były w zasadzie martwe. Organizm sam je amputował. Kociak nie miał już szansy na wyleczenie. Kolejne kocie dziecko przegrało, choć walczyło dzielnie. Pozostałe kocięta, w tym jedyne ocalałe dziecko Rodzynki - Ciastek, były silniejsze i nie miały niepokojących objawów, poza ropiejącymi trochę oczkami i psikaniem - mimo to lekarz zalecił podanie im profilaktycznie surowicy.

Aktualnie kociaki są w trakcie leczenia kociego kataru i walki z pasożytami. Kropimy zaropiałe oczka, podajemy leki, podnosimy odporność i dbamy, aby szybko wyzdrowiały i mogły zamieszkać w domowych warunkach. Całą czwórkę dzieciaków roznosi energia. Ciastek, pomimo tego, że jest najmniejszy z kociaków, daje nieźle popalić swoim przyszywanym braciom. Cynamon jest leniuszkiem i największym przytulaskiem z całej bandy. Najodważniejszy jest Kokos , który lubi tez wydawać z siebie przeciągłe miałki, byle tylko zwrócić na siebie uwagę. Sezam natomiast wydaje się najrozsądniejszy z całej gromady małych urwisów.


W kolejnych postach opisywać będziemy historię Kokosa, któremu życzymy by jak najszybciej znalazł kochający domek.





Kokos na ZDJĘCIACH
Ostatnio zmieniony przez saszka Sob 14 Sty, 2023 18:30, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
Niebieska 
Niebieska

Wiek: 34
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 7403
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 29 Lip, 2022 01:15   

W zeszłą środę, Kokos przeprowadził się wraz ze swoim rodzeństwem do naszego fundacyjnego szpitalika. Wydaje się być najodważniejszy z całej ekipy, a dodatkowo lubi też wydawać z siebie przeciągłe miałki, byle tylko zwrócić na siebie uwagę. Całą czwórkę dzieciaków roznosi energia, nie wiadomo tylko, co to za akumulatory niewyczerpane te ich baterie ładują. Dzieciaki są już po dwukrotnym odrobaczeniu, więc możemy zacząć zbierać kuwetkowy urobek do badania. Niestety w tej kuwecie różnie bywa.
Wciąż kropimy oczka i czekamy na wynik posiewu.
 
 
Migotka 
Migotka

Dołączyła: 01 Wrz 2019
Posty: 1660
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 12 Sie, 2022 14:03   

Koci katar nie oszczędził Kokoska i jak reszta kociaków musiał zostać zbadany przez lekarza. O ile osłuchowo jest dobrze, węzły żuchwowe nieznacznie powiększone, a oczka są zaczerwienione, ale delikatnie i bez obrzęku tak niestety w jamie brzusznej "przelewa się"... Kokosek otrzymał odpowiednie leki i mamy nadzieję, że uda się szybko opanować sytuację, szczególnie tą "brzuszkową".
W badaniu lekarz stwierdził niestety mocny obrzęk napletka, szczęśliwie penis bez zmian. Dr podejrzewa obsysanie się kociaków w stadzie. Kociaki ssą się nawzajem z nudów, dla urozmaicenia czasu w klatce, czy dla poczucia bezpieczeństwa (stres spowodowany przebywaniem w klatce na małej powierzchni). Zaleceniem jest urozmaicenie środowiska dla maluchów. Zmieniamy im więc codziennie zabawki, a żeby choć trochę powiększyć im przestrzeń życia, połączyliśmy ze sobą dwie klatki. Tak na prawdę jest to rozwiązanie prowizoryczne, bo kociakom i matkom jest potrzebny dom. Oby znalazł się taki jak najszybciej, choćby tymczasowy.
 
 
Żywia 

Dołączyła: 25 Paź 2018
Posty: 605
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 05 Wrz, 2022 08:25   

Ruda banda pojechała niedawno na swoje pierwsze szczepieni. Oczywiście cała czwórka zachwyciła Panią doktor. I co się dziwić, piękne z nich kociaki :: Chwaliła je również, że takie grzeczne i cierpliwe :aniolek:
Kokos jako jedyny z rodzeństwa okazał niewielkie zniecierpliwienie i niezadowolenie z wizyty :scold: Nie szczególnie podobało mu się wtykanie termometru w … :cry3: , a przy zastrzyku odczuł podawanie szczepionki i próbował się ewakuować :spadam: Oczywiście chrupkie jakie dostał za straty moralne wszystko mu wynagrodziły.
Kolejna wycieczka za 4 tygodnie.
Zdjęcia nieco rozmazane bo dzieciaki nie mają za grosz cierpliwości do pozowania

 
 
Lida 
LidaZ

Wiek: 39
Dołączyła: 18 Sie 2022
Posty: 89
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 05 Paź, 2022 22:28   

Kokos 28.09.2022 udał się wraz z reszta bandy na przeglad ogólny plus szczepienie , testy FIV/FELV( wyszły ujemne :P ) , morfologie. Dzielnie dał się zaszczepić niestety jego wyniki krwi zaniepokoiły weterynarza. Kokos musiał zmierzyć się z USG brzuszka. Dzielnie zniósł zabiegi golarka i samo badanie. Ostatecznie jedyne co zaniepokoiło lekarza to powiększone węzły i gazy w dwunastnicy. Jedak może to być następstwo przebytej giardii. Pani dr. zleciła powtórzenie morfologii , zaś sam pacjent na pierwszy rzut oka to wesoły pełen energii kociak. :banan:
_________________
pozdrawiam ,
Lidia
 
 
Niebieska 
Niebieska

Wiek: 34
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 7403
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 09 Paź, 2022 01:57   

Kokosek dzielił swoja klatkę z bratem Cynamonem. Gdy w końcu udało się chłopców odrobaczyć i sytuacja zarówno z kokcydiami jak i giardią została opanowana, dzieciaki dostały zielone światło na przeprowadzkę.
Niedawno udało się Cynamonkowi znaleźć swój domek na stałe, a Kokosek przeniósł się do domu tymczasowego, gdzie będzie mógł poczekać aż szczęście uśmiechnie się także do niego :)

Powodzenia, nasz rudy nosku!

 
 
Madeleine 
Madeleine

Dołączyła: 30 Gru 2019
Posty: 46
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 20 Paź, 2022 16:49   

Kokos pozdrawia z domu tymaczowego. Już po kastracji.








 
 
Zana 
Java, Rhaega, Toniuś, Gabi

Dołączyła: 16 Lut 2022
Posty: 328
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 20 Paź, 2022 19:45   

:serce: Już ? wow. I już na drapaczku i balkoniku. Ale się chłopak szybko zaaklimatyzował. :aniolek:
 
 
miyazawa 

Dołączyła: 29 Cze 2017
Posty: 1037
Skąd: .......
Wysłany: Czw 20 Paź, 2022 19:53   

Piękniś <3 Bardzo ładne fotki swoją drogą :)
 
 
Madeleine 
Madeleine

Dołączyła: 30 Gru 2019
Posty: 46
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 09 Lis, 2022 09:22   

Kokosik broi na całego. Nic już nie pamięta z dawnego życia. Drapak - każda półka jego. Rezydenci wdrapują się na szafy, on za nimi. Szczególnie upodobał sobie jedną koteczkę, za którą chodzi i naśladuje, niestety ku jej niezadowoleniu. Zwiedza i eksploruje każdy kącik, ale wystarczy że usiądę na dłużej na kanapie i już się wtula i doprasza głasków. I tu nie ma zmiłuj. Nie chcesz głaskać, to ostrzegawczo zostaniesz polizana, nie okażesz skruchy to nawet delikatnie podgryziona :P Miziak i przytulas z niego ogromny :)
 
 
Zana 
Java, Rhaega, Toniuś, Gabi

Dołączyła: 16 Lut 2022
Posty: 328
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 09 Lis, 2022 13:15   

To prawda. Kokosik kocha wszystkich <3<3 kochany miziaczek :serce: :serce:
 
 
Madeleine 
Madeleine

Dołączyła: 30 Gru 2019
Posty: 46
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 01 Gru, 2022 10:08   

Kolejna porcja przytulasa Kokosika




 
 
Madeleine 
Madeleine

Dołączyła: 30 Gru 2019
Posty: 46
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 01 Gru, 2022 10:11   





 
 
Madeleine 
Madeleine

Dołączyła: 30 Gru 2019
Posty: 46
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 01 Gru, 2022 10:12   



 
 
Madeleine 
Madeleine

Dołączyła: 30 Gru 2019
Posty: 46
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 09 Gru, 2022 11:13   

Kokosik został kibicem i zaczął oglądać mecze



 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]