Mała Mi i Zuza

Nasi podopieczni szczęśliwie wyadoptowani :)

Moderatorzy: crestwood, Migotka

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
drevni.kocur
Posty: 2268
Rejestracja: 11 kwie 2006, 9:40
Lokalizacja: Poznań

Post autor: drevni.kocur »

pantea pisze:Nowa informacja, sprzed ok. 15 minut brzmi: proszę o umowe adopyjną na siostrzyczki :) Zostają u mojej mamy!
:thud: :ok: ::s
fuerstathos pisze: Ewa - przygotujesz umowy?
siur!! ::

a mamie pantei gratuluję podwójnego zakocenia :)
Awatar użytkownika
marinella
Posty: 9176
Rejestracja: 01 sty 1970, 1:00
Lokalizacja: Poznań

Post autor: marinella »

super :)

miałam takie przeczucie ze zostaną przez zasiedzenie hihihihi
Obrazek
Awatar użytkownika
kaory
Posty: 1983
Rejestracja: 12 gru 2006, 15:09
Lokalizacja: Poznań - Wilczak
Kontakt:

Post autor: kaory »

"ja wiedziałem, że tak będzie, ja wiedziałem, tak!"
:: :: :: :: :: :D :D :D :D :D
semper eadem

http://kaory.digart.pl/

Mimi Kotalina [']
śpij spokojnie Miłeczko...[']
Awatar użytkownika
pantea
Posty: 3958
Rejestracja: 30 paź 2006, 9:13
Lokalizacja: Poznań - Rataje

Post autor: pantea »

Od dzisiaj siostrzyczki juz oficjalnie, z papierami maja swój dom :)
Kotów przy podpisywaniu papierów nie widziałam, bo zwiały pod tapczan ;)
Mama mówi,że tak zawsze reagują na dzwonek do drzwi.

Ale pomijając tą płochliwośc to robią postępy w oswajaniu. Zuza juz w ogóle bez strasów pakuje się na kolana, bawi sie piłeczką i nieśmiało przynosi myszke do rzucania. Niesmiało bo siada przy myszce i patrzy na mamę, licząc na to, że ta sie domyśli, o co kotu chodzi ;) Mama jest co raz lepiej wytresowana i co raz szybciej łapie ;)
A Mała Mi, w nowym domu zwana Miją, pozala się już mamie głaskac. Kładzie się calkiem blisko mamy, jak mama wyciaga ręke do niej to niby się odsuwa ale za chwile podstwia pupę, zamyka oczy i udaje,ze śpi. W tym "spaniu" nawet brzuchol pozwala miziać :)

Mama je chwali,że bardzo kulturalne kotki. Nic nie demolują, nie zrzucają, ładnie używaja drapak... Po prostu :aniolek:
:)
Co obchodzi cię jak korzystam z szaleństwa – bez czy w pasach bezpieczeństwa...
Awatar użytkownika
fuerstathos
Posty: 8458
Rejestracja: 15 cze 2006, 9:49
Lokalizacja: Poznań

Post autor: fuerstathos »

pantea pisze:O
Mama je chwali,że bardzo kulturalne kotki. Nic nie demolują, nie zrzucają, ładnie używaja drapak... Po prostu :aniolek:
:)
Od roku powtarzam, że jeśli nowy kot do domu, to tylko dorosły. To naprawdę najlepsza opcja :D tylko młodzież robi zadymy :twisted:

Cieszę się strasznie, że się kotkom tak poszczęściło :D
Obrazek
Awatar użytkownika
kaory
Posty: 1983
Rejestracja: 12 gru 2006, 15:09
Lokalizacja: Poznań - Wilczak
Kontakt:

Post autor: kaory »

ale fajnie, super, że dziewczyny tak pięknie się u mamy zadomowiły i że tak ładnie się odwdzięczają za ciepło i jedzonko :: najlepszego dla wszystkich :)
semper eadem

http://kaory.digart.pl/

Mimi Kotalina [']
śpij spokojnie Miłeczko...[']
Awatar użytkownika
pantea
Posty: 3958
Rejestracja: 30 paź 2006, 9:13
Lokalizacja: Poznań - Rataje

Post autor: pantea »

Najnowsze ploteczki:

Mija jest łobuz i bije siostrę. A jak skończy bić to wstaje i niby chce odejść po czym siada na Zuzę :)
Mama mówi,że Zuza jest bardziej kotek myśliciel, a Mija rozrabia :)


W tej chwili największym problemem jest z obcięcie im pazurków. :(
Co obchodzi cię jak korzystam z szaleństwa – bez czy w pasach bezpieczeństwa...
Awatar użytkownika
fuerstathos
Posty: 8458
Rejestracja: 15 cze 2006, 9:49
Lokalizacja: Poznań

Post autor: fuerstathos »

pantea pisze:Najnowsze ploteczki:

Mija jest łobuz i bije siostrę. A jak skończy bić to wstaje i niby chce odejść po czym siada na Zuzę :)
Mama mówi,że Zuza jest bardziej kotek myśliciel, a Mija rozrabia :)
No tego to się nie spodziwałam :shock: To Buraska wyglądała bardziej na tę rozważną, spokojną i roztropną.

pantea pisze:W tej chwili największym problemem jest z obcięcie im pazurków. :(
Pawłowi zawsze obcinanie pazurków wychodzi. Tylko nie wiem, jak zareagowałyby na niego :? Może pamiętają jeszcze podawanie antybiotyków :wink:
Obrazek
Awatar użytkownika
pantea
Posty: 3958
Rejestracja: 30 paź 2006, 9:13
Lokalizacja: Poznań - Rataje

Post autor: pantea »

Może Paweł służyłby małym szkoleniem :)
Bo Zuza się po prostu wyrywa (i tu 2 osoby chyba dadza rade) a Mia syczy i z nia bedzie trudniej
Ostatnio zmieniony 13 wrz 2007, 22:22 przez pantea, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
fuerstathos
Posty: 8458
Rejestracja: 15 cze 2006, 9:49
Lokalizacja: Poznań

Post autor: fuerstathos »

pantea pisze: Mija jest łobuz i bije siostrę. A jak skończy bić to wstaje i niby chce odejść po czym siada na Zuzę :)
Mama mówi,że Zuza jest bardziej kotek myśliciel, a Mija rozrabia :)
Mija - mała żmija :wink:

to nie ja wymyśliłam
Obrazek
Awatar użytkownika
pantea
Posty: 3958
Rejestracja: 30 paź 2006, 9:13
Lokalizacja: Poznań - Rataje

Post autor: pantea »

hehehe
Co obchodzi cię jak korzystam z szaleństwa – bez czy w pasach bezpieczeństwa...
Awatar użytkownika
pantea
Posty: 3958
Rejestracja: 30 paź 2006, 9:13
Lokalizacja: Poznań - Rataje

Post autor: pantea »

We wtorek Gadus był odziedzić Zuze i Mie. Wieksza częśc imprezy dziewczyny przesiedziały w tapczanie, a Gaduś zwiedzał mieszkanie (zrymowało mi sie ;) )
Ale już pod koniec Mia wyszła podjeśc i zawarła znajomośc z Gadusiem. Po pierwszych sykach i warczeniu (ze strony Gadusia :shock:)Wygladąło na to, że jeszcze pół godzinki i zostana kumplami. Niestety, musieliśmy już wracac do domu. Damy im jeszcze kiedyś szansę na zaprzyjaźnianie się.
Zuza przez cały wieczór nie pokazała nawet uszka :(


Obrazek
Awatar użytkownika
fuerstathos
Posty: 8458
Rejestracja: 15 cze 2006, 9:49
Lokalizacja: Poznań

Post autor: fuerstathos »

A na początku wygladalo na to, że Zuza jest odważniejsza i bardziej otwarta na nowe znajomości - to ona wchodziła mi na kolana, a Mi ją za to wyzywała :)

Czy dziewczyny nadal tak ze soba gadaja?
Obrazek
Awatar użytkownika
fuerstathos
Posty: 8458
Rejestracja: 15 cze 2006, 9:49
Lokalizacja: Poznań

Post autor: fuerstathos »

Proszę pogłaskać panny od nas i życzyć im dużo zabawy w Nowym Roku :D
Obrazek
Awatar użytkownika
pantea
Posty: 3958
Rejestracja: 30 paź 2006, 9:13
Lokalizacja: Poznań - Rataje

Post autor: pantea »

Biedna Zuzinka dzisiaj wyladawała w Pluto. Od piątku prawie niec nie jadła i nie była w kuwecie. Mama ją namówiła tylko na łyżeczke jogurtu. Poza tym cos zrobiła sobie w tylną łapke bo ją podkurcza,a wczoraj miała zaczerwienioną poduszkę. Wygląda jednak,że to 2 różne sprawy.
Wat. obmacał nózke i nie stwierdził niczego wyczuwalnego, a zaczerwienienie zeszło. Mówi,że może tylko nawyrężyła przy zeskoku i jakby nie przestała kuleć to trzeba prześwietlić. A reszta problemów to prawdopodobnie zakłaczenie. Brzuszek ma pękaty. Dostała 3 zastrzyki (nie wiem, co bo strasznie nabazgrolone) i w domu dałyśmy jej parafinę i teraz czekamy na kupkę. Jak do jutra nie zrobi to mama zabieże kicie do p.Żanety.
Mam nadzieję,że wszystko będzie OK
Co obchodzi cię jak korzystam z szaleństwa – bez czy w pasach bezpieczeństwa...
ODPOWIEDZ