Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: brynia
Sob 14 Paź, 2017 21:44
Synuś
Autor Wiadomość
wiedźma 

Wiek: 36
Dołączyła: 17 Gru 2015
Posty: 2295
Skąd: Biskupice
Wysłany: Sob 14 Kwi, 2018 19:26   

Krzysiu on gdzieś jest :hug: I kiedyś się tam wszyscy spotkamy razem
_________________
"Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los."
Oscar Wilde
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 12219
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 14 Kwi, 2018 23:24   

:cry:
 
 
Morri 

Dołączyła: 24 Maj 2010
Posty: 16402
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 15 Kwi, 2018 01:56   

:cry:
_________________
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
 
 
Cynamon 

Dołączyła: 16 Maj 2013
Posty: 2473
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 15 Kwi, 2018 03:11   

Krzysiu :pociesza:
Bardzo dobrze Cię rozumiem...
 
 
KrisButton 

Wiek: 54
Dołączył: 18 Lis 2014
Posty: 1858
Skąd: Luboń
Wysłany: Pon 14 Maj, 2018 22:37   

Nie poznałem Synka jak biegał, jak zachowywał się poza klatką ale mam takie wyobrażenie, że Forest jest do Niego podobny. 7 miesięcy nie ma już Synka ... na tym świecie, ale jest we mnie.
_________________
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
Synuś w moim sercu i pamięci, na zawsze.
 
 
Eva 
EVA_GEN

Wiek: 33
Dołączyła: 23 Wrz 2014
Posty: 8704
Skąd: POZNAŃ
Wysłany: Wto 15 Maj, 2018 07:47   

bytował 3 lata u nas, zanim go zgarnęłam. zasadniczo, to niezbyt biegał ;) raczej chodził pomału, popatrzył tu i tam, zszamał michę, szedł dalej swoją drogą. Im był chorszy, tym bardziej szukał bliskości, wcześniej przecież tj. 2 lata temu był u nas na kastracji i został po niej wypuszczony jako kot średnio z człowiekiem oswojony.

cieszę się, że czujność Oli, po zobaczeniu filmiku, zaalarmowała mnie do jego zgarnięcia na leczenie. Gdyby nie to, umarłby z tym fivem i płucami gdzieś w męczarniach pod płotem.. a tak choć przez krótki czas był w centrum czyjejś opieki. I choć odszedł za TM a jego śmierć była gwałtowna, z uwagi na rodzaj choroby, która go dopadła, to było możliwe, by odszedł godnie.
_________________
nie mogę, Kot na mnie leży.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]