Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Lęborek
Autor Wiadomość
KrisButton 

Wiek: 55
Dołączył: 18 Lis 2014
Posty: 2542
Skąd: Luboń
Wysłany: Czw 07 Mar, 2019 00:52   

Oby ten czas w klatce jak najszybciej skończył się, oby ktoś wypatrzył Go i pokochał, tak jak On potrafi kochać ludzi.
_________________
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
Synuś w moim sercu i pamięci, na zawsze.
 
 
Niebieska 

Wiek: 29
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 2145
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 14 Mar, 2019 22:52   

Oto jak Lęborek korzysta ze swojej przepustki kiedy go odwiedzam. Zamiast zwiedzać, nie chce złazić z kolan




Nie ma zwiedzania bez porządnej porcji głaskania :lol: Niezbyt tez lubi jak robię mu zdjęcia, taką minę ma jak przestaję kotka drapać :roll:
W końcu musiałam się ruszyć i zabrać za sprzątanie, więc wypełzłam spod kota i ręcznika... ale czy Lęborek był zadowolony z takiego obrotu wydarzeń? Niezbyt... Niesamowite jak ten kot pragnie bliskości, jak uwielbia się tulić... jak po prostu chce BYĆ obok człowieka.

 
 
Piena 

Dołączyła: 29 Cze 2016
Posty: 1105
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 28 Mar, 2019 20:34   

Lębor ma serce bogate i sprawiedliwe. Każdą ciotkę tak samo wytuli, obślini i obmiałcze, że za mało głaszcze. Jednak i jego miłość ma swoje granice - jego kończy się na obcinaniu pazurków i w kontakcie z innymi kotami. Lębor chciałby dominować wśród stada, dlatego często zaczepia Bono, który też dąży do bycia samcem alfa. Ostatnio doszło nawet do bójek, więc chłopcy dostają teraz przepustki na zmianę.

"Jam jest słodki kić, na moje cwaniactwo nie wskazuje nic"
 
 
Niebieska 

Wiek: 29
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 2145
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 03 Kwi, 2019 22:07   

U Lęborka tak sobie... Ostatnio coraz częściej widać było, ze Lęborkowi coś doskwiera, coś swędzi i przeszkadza. Potrząsał główką, ciągle się drapał po uszach i był poddenerowany. Prawdopodobnie jest to wynik jego alergii pokarmowej, więc przechodzimy teraz na dietę monoproteinową z królika. Mimo tego, że wolontariuszki przed wypuszczeniem Lęborka z klatki po kolanach chodzą i sprzątają podłogę, ciężko upilnować tego łobuza. Nigdy nie można mieć pewności czy podczas spacerów nie znalazł może jakiegoś osamotnionego chrupka i go po prostu nie spałaszował. Dla Lęborka najlepszym wyjściem z tej sytuacji było by wyjście do DT... ale DT brak :(


 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 13280
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 09 Kwi, 2019 22:01   

Lęborek bardzo chciałby opuścić klatkę... :(

 
 
Niebieska 

Wiek: 29
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 2145
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 15 Kwi, 2019 23:07   

U Lęborka jakoś leci, choć nie za ciekawie... Przyzwyczaił się do szpinakowej rutyny... Kiedy przychodzi wolontariusz i posprząta na około, wypuszcza kotka z klatki... Lęborek robi obchód sprawdzając czy nie znajdzie czegoś do zjedzenia u kocich kolegów i koleżanki... nie znajdując nic pokręci się obok człowieka, po wymusza trochę jedzenie... to kot z tych wiecznie głodnych, co swoja porcję pochłania w mgnieniu oka.
Jak już kotek domyśli się, że nic nie wymusi, ani nic nie znajdzie do jedzenia, a człowiek jakiś taki zabiegany się wydaje to Lebor postanawia porozpędzać trochę towarzystwo... a to zaczepi Bono, a to fuknie na Bogdana... Upierdliwe z niego stworzenie... Bogdan chyba też ma go już dosyć i czasem klepnie pazurem w tyłek przepędzając... No i w sumie ja też wolałabym go w tam nie widzieć... No bo jak to? Zdrowy kot a w szpitaliku siedzi...

  
 
 
pandka 

Dołączyła: 24 Lis 2018
Posty: 16
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 17 Kwi, 2019 21:47   

Lęborek już taki jest - uważa, że cała uwaga człowieka powinna być skupiona tylko na nim, ewentualnie na jedzonku, które jest dla kotka przygotowywane :P Ale ten układ jest obustronny: on też daje z siebie wszystko, by spędzić z człowiekiem jak najwięcej czasu. Wolontariusze są da niego miziającą ostoją w tym nieprzyjaznym (z jego perspektywy) środowisku szpitalika...
Oto jego standardowe miny z cyklu "Zasłużyłem na więcej uwagi!"
Część 1 "No ale jak to? Już skończyłaś drapać po brzuszku?! Patrz jaki uroczy i puchaty jestem!"

Część 2 "Jeszcze tego pożałujesz"


:D
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 13280
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 17 Kwi, 2019 22:09   

A jak jego uszy?
Jest jakaś poprawa na króliku?
Zamawiać kolejną porcję? Ile jeszcze zostało?
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 41
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 11009
Skąd: Luboń
Wysłany: Czw 18 Kwi, 2019 21:47   

Lęborek odwiedził ostatnio weterynarza - standardowe copółroczne badania... Jedynie mocznik jest lekko podniesiony, ale kreatynina w normie, więc nie panikujemy, pamiętamy i obserwujemy... Oby tak dalej!!!!
 
 
Niebieska 

Wiek: 29
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 2145
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 22 Kwi, 2019 16:20   

Głodny Lęborek to nieznośny Lęborek... a że Lęborek głodny jest cały czas no o wiecie ;) Kiedy wolontariusz się pojawia, Lęborek rości sobie wszelkie prawa do wolontariackich kolan :) Jeśli wolontariusz pozostaje za długo w pozycji pionowej, kocur łasi się i otula w koło nóg tak intensywnie, że nie da się wyjść z tego pojedynku cało i nie upaść... lepiej od razu się poddać i usiąść. By Lęborek zajął swe prawowite i należne mu miejsce ;)

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]