Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: saszka
Sob 23 Mar, 2019 23:50
Dusia
Autor Wiadomość
BEATA olag 

Wiek: 48
Dołączyła: 17 Sie 2014
Posty: 4732
Skąd: Piątkowo / Poznań
Wysłany: Nie 11 Sie, 2019 18:36   

Jasność poranna nadchodzi coraz później. Ale Dusi zegar jeszcze nie zaczął się przestawiać. W związku z tym budzi się gdy jeszcze jest ciemno, choć w czerwcu o tej porze już dniało. Ona się budzi, a ja jeszcze śpię. A to nie jest sprawiedliwe w jej kocich oczkach. Jak to, ona już nie śpi, a ja wprost przeciwnie ? Zaczyna więc lizać mi policzek. Ja śpię, ale pewnie odruchowo przytulam twarz mocniej do poduszki. Liże mi więc nos i czoło, co mnie trochę budzi, przez co przecieram wilgotną skórę. Wtedy ona liże mi oko, a uniesiona językiem powieka odkrywa przed mą źrenicą jej kocię brodę. Piszcząc, choć z lekkim chichotem, nakrywam kołdrą głowę. Nie, Dusia, nie. Toć za oknem dopiero szarówką. Dusia wwierca swój łepek pod kołdrę i po chwili owłosiony pyszczek mruczy przy moim policzku.
Łobuzie, zaraz nałożę ci jedzenia, ale potem pójdziemy jeszcze spać, dobrze ?
Mrrrr… Dusia mruczy obiecująco.
Wierzę jej, ale i tak muszę wstać. Jak co rano.
 
 
Żywia 

Dołączyła: 25 Paź 2018
Posty: 93
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 19 Sie, 2019 08:51   

:love:
no i jak tu się na nie gniewać
 
 
BEATA olag 

Wiek: 48
Dołączyła: 17 Sie 2014
Posty: 4732
Skąd: Piątkowo / Poznań
Wysłany: Wto 03 Wrz, 2019 17:04   

Dusia to stateczna starsza pani. Na parapet, na przykład, wchodzi stopniowo. Dosłownie stopniowo. Krzesło, stół, parapet. Po kolei. Na łóżko też woli wchodzić najpierw przez ryczkę. A jednak. A jednak potrafi zaskoczyć.

Wychodzę ci ja kiedyś z łazienki do pokoju, a tu niespodziewajka. Dusia na blacie kuchennym i robi przegląd wiszącej szafki.

Jak wskoczyła ? Nie ma pojęcia. Może ze swoją kondycją mnie oszukuje ? A może… to było silniejsze od jej sił ?

A po co ? Jak to po co ! Aby zaspokoić swoją ciekawość! I łakomstwo. W szafce była reszta kocich smakołyków. No to dostała je. Za taki wysiłek i pomysłowość coś się w końcu należy. Tylko jak ja jej wytłumaczę, gdy następnym razem wskoczy na kuchenny blat, że kolejne wskakiwania są już za darmo, bo więcej smakołyków już nie ma?
 
 
BEATA olag 

Wiek: 48
Dołączyła: 17 Sie 2014
Posty: 4732
Skąd: Piątkowo / Poznań
Wysłany: Sob 12 Paź, 2019 09:34   

Lato minęło, przyszła jesień. Nie ma już upalnych dni, gdy przed światłem trzeba było chronić się w szafie. Ale nie ma też słońca, w którym można było wygrzewać się na parapecie. Dusia powoli kuśtyka po pokoju w poszukiwaniu albo przytulanki, albo jakiegoś ciepłego kącika. Kuśtyka, bo kuleje na jedna łapkę, takie tam zwyrodnienie leciwej koteczce się przyplątało... Ciepły kącik, by łapka odpoczywała. Czasami ten ciepły kącik okazuje się miejscem całkiem nieoczywistym. Któregoś dnia Dusia zniknęła. Nie było jej na łóżku, ani pod nim. Nie było w szafie, ani na żadnym z krzeseł. Pusty parapet, ryczka, kartony. Nie ma Dusi. Ale być gdzieś musi! Sprawdziwszy wszystkie oczywiste miejsca, te bardziej i te mniej również, weszłam do łazienki. Pusta podłoga, prysznica Dusia też nie bierze. Uchylona szafka, ordung mus sein, więc je domknę… I jest! W szafce łazienkowej, na półeczce z ręcznikiem, cichuteńko drzemała ona. Przedstawiciel kota łaziebnego.
 
 
Cynamon 

Dołączyła: 16 Maj 2013
Posty: 2859
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 12 Paź, 2019 09:38   

Dusieńka :serce: oby łapeczka nie dokuczała :kiss:
 
 
BEATA olag 

Wiek: 48
Dołączyła: 17 Sie 2014
Posty: 4732
Skąd: Piątkowo / Poznań
Wysłany: Nie 17 Lis, 2019 11:47   

Emerytka kotka, emerytka opiekunka… nie ma co, latka lecą.

Ale! Odwiedziło nas młodsze pokolenie. Przyjechała wnuczka. Jak stare przysłowie ludowe mówi: gość w dom, Dusia w szafie. Albo pod łóżkiem. Tym razem ledwo tylko zadzwonił domofon, kotka hyc! Niepomna swego statecznego wieku zanurkowała w odmętach swetrów i kurtek wszystkosezonowych. A w domu rejwach. Bo wnuczka przyjechała z malutkim prawnuczkiem. Ludzki osesek, tak jak i koci, je, śpi, wypróżnia się, je, śpi,… W pewnym momencie skończyła się faza snu i osesek oznajmił płaczem, że należy je przewinąć. I buczy, płacze, jak to osesek. No co z szafy… wygląda pyszczek Dusi. Wpatrzona z wielka uwagą w kierunku skąd dobiega piskliwa płacz. Hyc, na podłogę, tup, tup, tup, do łóżka. Na tylnych nóżkach wspina się i niepomna na nieznajomych, wyciągnięta jak struna, zapuszcza żurawia. Kto to tam tak piska, kto płacze, jakie to kocię, co to za zapachy.

Pieluszka zmieniona, dziecię opatulone, przytula się do baru mlecznego i ssie delikatnie pomrukując między łyczkami. Dusia noskiem pociąga, smakując nowe, albo raczej dawno zapomniane zapachy dzieciństwa. Dziecko już nie szlocha. Dusia więc rzuca szybkie spojrzenia na lewo i prawo, na nieznajomych. Jeszcze jedno spojrzenie na ten ludzki osesek i… jednak do szafy ucieka. Spod szafy jeszcze tylko rzut oka – dziecku nic się nie dzieje. Pije. Znika więc w ciemnościach wszechrzeczy.

Nie ma się co czarować – jestem już prababcią. A Dusia, w takim razie, jest prakotkiem.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]