Halinka ma się bardzo dobrze i coraz śmielej pokazuje swoją delikatną stronę

Ostatnio zaczęła coraz częściej wybierać spanie obok mnie, co jest dla mnie ogromnym wyróżnieniem. Widać jednak, że Halinka nadal nie otworzyła się jeszcze na sto procent. To kotka, która potrzebuje więcej czasu niż inne – i to jest absolutnie w porządku.
Halinka jest u mnie od lutego 2025 roku, a dopiero od około dwóch miesięcy śpimy razem. Każdy taki mały krok cieszy podwójnie, bo pokazuje, jak bardzo rośnie jej zaufanie
Ciekawostka o Halince – przez długi czas… nie umiała miauczeć!

Dopiero od niedawna zaczęło jej to wychodzić. Początki były naprawdę zabawne, bo jej dźwięki brzmiały tak, jakby paliła papierosy przez całe życie. Teraz jest już coraz lepiej, choć nadal potrafi rozbawić do łez.
W stadzie Halinka raczej trzyma dystans do innych kotków. Najczęściej chodzi własnymi ścieżkami, a jedynie z Ramenem zdarza jej się czasem wspólnie odpocząć. To kotka, która zdecydowanie wybiera człowieka – chyba że po prostu jeszcze nie spotkała tego jedynego, kociego towarzysza. Czas pokaże
Halinka to prawdziwa baba z zasadami. Sama decyduje, kiedy przyjść na mizianko i jak długo ma ono trwać. Nie ma też problemu z pokazaniem swoich granic, jeśli coś jej nie pasuje. Zdarzają się drobne zaczepki w stadzie, ale na ten moment nie jest to nic niepokojącego.
Ostatnio byłyśmy również na kontrolnej wizycie u weterynarza. Ze względu na to, że Halinka jest kotką FIV+, takie wizyty odbywają się co pół roku. Tym razem miała wykonane USG, badanie krwi oraz pobierany mocz. USG wykazało pogrubienie dwunastnicy oraz łagodne spowolnienie perystaltyki jelit, dlatego dostałyśmy odpowiedni probiotyk. Na szczęście aktualne wyniki krwi i moczu prezentują się bardzo dobrze, jak na kotkę FIV+!
Teraz czekamy na kolejną wizytę kontrolną w lutym. Wtedy czeka nas również badanie kału oraz kolejne szczepienie. Trzymamy kciuki, żeby wszystko dalej szło w dobrą stronę!
