Zojka

Podopieczni Fundacji Koci Pazur

Moderatorzy: Migotka, crestwood, airam, Rita

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
miyazawa
Posty: 1222
Rejestracja: 29 cze 2017, 16:49
Lokalizacja: .......

Zojka

Post autor: miyazawa »

Kontakt w sprawie adopcji:
Ankieta adopcyjna
adopcje@kocipazur.org
502 111 279 (pon. i czw. 18-20)

--------------------------

Pewnego mroźnego, styczniowego dnia na parkingu jednego z supermarketów pojawiła się ona - maleńka, brudna kuleczka, miaucząca z całych sił, wołając o pomoc. Dobra Dusza, która ją spostrzegła, nie potrafiła przejść obojętnie. Przez ponad godzinę pytała pracowników sklepu i przechodniów, czy ktoś nie szuka swojego kota. Niestety, nikt nie przyznał się do zguby, a reszta ludzi wzruszała tylko ramionami. Wtedy zapadła decyzja - trzeba działać. Skontaktowała się z nami z pytaniem, czy możemy pomóc. Choć miejsca w domach tymczasowych mamy zawsze za mało, dzięki błyskawicznej decyzji @wensby udało się zapewnić maleńkiej bezpieczne schronienie. Tak właśnie Zojka trafiła pod nasze skrzydła (jeszcze raz ogromnie dziękuję @wensby :serce:).

Obrazek

Obrazek

W międzyczasie Dobra Dusza poprosiła pracowników marketu o sprawdzenie monitoringu, czy będzie widać osobę wyrzucającą Zojkę na parking (za porzucenie zwierzęcia grozi odpowiedzialność karna), jednak niestety kamery nie uchwyciły sprawcy. Mamy prawie pewność, że ktoś mógł ją wyrzucić, bo w okolicy nie ma żadnych zabudowań mieszkalnych, a mała ewidentnie wcześniej miała kontakt z człowiekiem... :zly:

Zojka była w złym stanie - zarobaczona, z dziwnie wywiniętymi, prawdopodobnie odmrożonymi uszkami i oczkami sklejającymi się od ropy. Gdyby nikt nie zatrzymał się wtedy przy niej, z pewnością spotkałoby ją najgorsze...

Koteczka jest już po pierwszych wizytach u weterynarza. Z każdym dniem czuje się lepiej, odzyskuje siły i apetyt. Wprowadziliśmy suplementację witaminy B12, a uszka powoli się goją. Martwi nas jednak jej brzuszek - mimo 12 godzin głodówki przed badaniem USG w jelitach wciąż znajdowała się treść pokarmowa, a w jamie otrzewnej weterynarz zauważył niewielką ilość wolnego płynu. Nie udało się go pobrać do analizy, dlatego za tydzień czeka ją powtórne badanie.

Obrazek

Trzymajcie za małą kciuki, jeszcze sporo pracy nas czeka nim będzie gotowa do adopcji.

Zojka na ZDJĘCIACH i FILMACH.
wensby
Posty: 41
Rejestracja: 08 kwie 2024, 13:58
Lokalizacja: Poznan

Re: Zojka

Post autor: wensby »

Cześć Wszystkim!!) Zojka mieszka ze mną już od kilku tygodni. W tym czasie zdążyliśmy kilka razy odwiedzić weterynarza. Na szczęście ostatnia wizyta bardzo nas ucieszyła.

Mała, choć wciąż drobna, rośnie jak na drożdżach — teraz waży już około półtora kilo, a na początku była prawie o połowę mniejsza. 🥹

Maluszce zaczynają się też wymieniać ząbki — widać już miejsca, gdzie wypadły mleczne i wkrótce wyrosną nowe, porządne kły.

Obecnie dostaje leki profilaktycznie, żeby mieć pewność, że nie ma żadnych pasożytów ani bakterii. Czuje się dobrze, grzecznie się zachowuje, bawi się zabawkami. Udało się ją nawet wykąpać… choć to był prawdziwy quest 😂

No i powoli będzie się przygotowywać do szukania nowego domu:)
Obrazek
wensby
Posty: 41
Rejestracja: 08 kwie 2024, 13:58
Lokalizacja: Poznan

Re: Zojka

Post autor: wensby »

*Dodam jeszcze osobno do pierwszego postu :

Podczas ostatniej wizyty u weterynarza ponownie sprawdzono płyn, który zbiera się w jej brzuszku. Na szczęście nie ma go dużo, a jego ilość się nie zwiększa.

Kolejna wizyta jest za tydzień — jeśli wszystko będzie w porządku, będzie można wykonać szczepienie.Będziemy tu dawać :)
wensby
Posty: 41
Rejestracja: 08 kwie 2024, 13:58
Lokalizacja: Poznan

Re: Zojka

Post autor: wensby »

Cześć wszystkim! Mała aktualizacja o Zojce. Mieliśmy wizytę w tym tygodniu, ale musieliśmy ją przełożyć na następny — dokładnie na 24-ego.

Ogólnie jej stan nie jest zły, tak jak pisałam wcześniej: wygląda dobrze i jest aktywna. Jednak od dłuższego czasu ma katar, który nie ustępuje. Staram się czyścić jej nosek i utrzymywać w domu w miarę ciepłą temperaturę, ale jak na razie nie ma poprawy. Na następnej wizycie poproszę o jakieś leki, żeby w końcu to minęło, ponieważ utrudnia jej to oddychanie.

Dodatkowo wychodzą jej ząbki. Powiedziano nam, że lekko nieprzyjemny zapach i niewielkie zaczerwienienie w pyszczku są normalne podczas tego procesu, ale myślę, że warto jeszcze raz to skonsultować.

Na kolejnej wizycie przyjmie też następną dawkę leku na odrobaczenie oraz wykonamy ponowne badania kału i krwi, żeby sprawdzić, w jakim jest stanie.

Z powodu tego, że nie wiemy, czy jakieś pasożyty jeszcze pozostały, cały czas musi przebywać zamknięta w klatce. Bardzo przykro na to patrzeć, ponieważ nie ma możliwości siedzieć z nią cały czas przy klatce, a widać, że nie do końca podoba jej się ciągłe przebywanie w zamknięciu. Już nie możemy się doczekać momentu, kiedy będzie można ją stamtąd wypuścić….

W najbliższych dniach dodam zdjęcie, jak teraz wygląda — czekajcie na kolejne aktualizacje
wensby
Posty: 41
Rejestracja: 08 kwie 2024, 13:58
Lokalizacja: Poznan

Re: Zojka

Post autor: wensby »

Cześć wszystkim! Zaczniemy dziś od dobrych wiadomości — w końcu Zojka nie musi już siedzieć w zamkniętej klatce… giardia została pokonana! Kwarantanna zakończona! 🙂

Po kilku tygodniach ciągłego sprzątania i dezynfekcji udało nam się całkowicie jej pozbyć.

A teraz bardziej ciekawe i trochę dziwne wiadomości. Wstępnie wiek kotki w momencie znalezienia oceniono na 2 miesiące (czyli teraz powinna mieć około 3). Jednak jeśli pamiętacie, w poprzednim poście pisałam o zębach i stanie zapalnym dziąseł. Podczas ostatniej wizyty postanowiliśmy jeszcze raz dopytać o tę kwestię — i niestety nie wszystko okazało się tak dobre, jak byśmy chcieli.


Weterynarz poinformowała, że kotka najprawdopodobniej jest starsza niż 2–3 miesiące i może mieć około 5–6 miesięcy. Było to dla nas dużym zaskoczeniem, ponieważ sama kotka jest bardzo mała i zupełnie nie wygląda na półroczną. Oznacza to, że to już nie są zęby mleczne ani lekkie zapalenie związane z ich wymianą, lecz coś innego.

Na ten moment otrzymaliśmy spray, przyjmujemy leki i będziemy obserwować, jak zachowują się dziąsła oraz czy konieczne będzie dalsze leczenie

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Haecceitas
Posty: 2
Rejestracja: 15 lut 2026, 15:29

Re: Zojka

Post autor: Haecceitas »

Boże, jaka słodka istota! A to nie (w temacie rozmiaru) koci karzełek? Mieliśmy taki przypadek w Fundacji, w której poprzednio działałem. Na plus, że długo takie maleństwo domu nie szuka.
Awatar użytkownika
Erena
Posty: 228
Rejestracja: 23 lut 2024, 10:08
Lokalizacja: Poznań

Re: Zojka

Post autor: Erena »

Ooooooj kociaki potrafią się zasiedzieć. Czego, oczywiście, Zojce nie życzymy :)
„Ludzie, którzy nienawidzą kotów, w swoim następnym życiu wrócą jako myszy.” Faith Resnick
ODPOWIEDZ