wirtualna@kocipazur.org
---------------------------------
Miruś to koci dziadziuś - ma już zacne 23 lata (!), który całe życie spędził jako kot bezdomny. Miał choć tyle szczęścia, że został przygarnięty do stada kotów wolno żyjących, którym opiekowała się Dobra Dusza. Miruś funkcjonował przez cały czas, jak na kota bez domu, dobrze, aż Dobra Dusza znalazła go podczas napadu drgawkowego, który trwał kilka minut. Nasza decyzja mogła być tylko jedna, zadbamy o Mirusia w jesieni jego życia.
Odbyliśmy niezwłocznie wizytę weterynaryjną. Miruś miał ewidentną duszność wdechową. Zmierzono mu ciśnienie. W badaniu USG klatki piersiowej sylwetka serca w subiektywnej ocenie lekarza ma cechy choroby kardiologicznej – zalecono echo serca, które niezwłocznie wykonamy. W badaniu klinicznym brak cech objawów neurologicznych, w badaniu otoskopowym oraz ze względu na przewlekłą duszność wdechową w diagnostyce różnicowej uwzględniamy infekcję zapalną puszek bębenkowych, lub zmianę rozrostową, być może wtórnie wywołującą zakażenie. Podniesione granulocyty w morfologii sugerują zapalenie bakteryjne. W USG jamy brzusznej obraz narządów adekwatny do wieku, wyniki krwi bez większych odstępstw od normy. Ze względu na wiek kocurka na razie lekarz nie ma w planach pogłębienia diagnostyki badaniem TK, ryzyko zabiegu jest niewspółmierne do objawów i stanu pacjenta. Wysłano krew na dodatkowe badania, na których wyniki czekamy.
Co na to wszystko Miruś? Jest przekochanym kocim seniorem! To delikatny, uroczy i pełen miłości kocurek, który zjednuje sobie wszystkich, którzy się nim zajmują. Pokochał go także nasz podopieczny Krokus, który jest jego sąsiadem. Miruś rozkochuje w sobie każdego bez wyjątku. Zadbamy o to, by mógł w jak najlepszym komforcie i kondycji żyć, w pełni zaopiekowany i kochany.
Miruś na ZDJĘCIACH.