Miruś

Nasi podopieczni, którzy ze względu na np. stan zdrowia nie szukają domów stałych, ale mogą być zaadoptowani wirtualnie :)

Moderatorzy: Migotka, crestwood, airam

Awatar użytkownika
Migotka
Posty: 2067
Rejestracja: 01 wrz 2019, 15:05
Lokalizacja: Poznań

Miruś

Post autor: Migotka »

Kontakt w sprawie adopcji wirtualnej:
wirtualna@kocipazur.org

---------------------------------

Miruś to koci dziadziuś - ma już zacne 23 lata (!), który całe życie spędził jako kot bezdomny. Miał choć tyle szczęścia, że został przygarnięty do stada kotów wolno żyjących, którym opiekowała się Dobra Dusza. Miruś funkcjonował przez cały czas, jak na kota bez domu, dobrze, aż Dobra Dusza znalazła go podczas napadu drgawkowego, który trwał kilka minut. Nasza decyzja mogła być tylko jedna, zadbamy o Mirusia w jesieni jego życia.

Odbyliśmy niezwłocznie wizytę weterynaryjną. Miruś miał ewidentną duszność wdechową. Zmierzono mu ciśnienie. W badaniu USG klatki piersiowej sylwetka serca w subiektywnej ocenie lekarza ma cechy choroby kardiologicznej – zalecono echo serca, które niezwłocznie wykonamy. W badaniu klinicznym brak cech objawów neurologicznych, w badaniu otoskopowym oraz ze względu na przewlekłą duszność wdechową w diagnostyce różnicowej uwzględniamy infekcję zapalną puszek bębenkowych, lub zmianę rozrostową, być może wtórnie wywołującą zakażenie. Podniesione granulocyty w morfologii sugerują zapalenie bakteryjne. W USG jamy brzusznej obraz narządów adekwatny do wieku, wyniki krwi bez większych odstępstw od normy. Ze względu na wiek kocurka na razie lekarz nie ma w planach pogłębienia diagnostyki badaniem TK, ryzyko zabiegu jest niewspółmierne do objawów i stanu pacjenta. Wysłano krew na dodatkowe badania, na których wyniki czekamy.

Co na to wszystko Miruś? Jest przekochanym kocim seniorem! To delikatny, uroczy i pełen miłości kocurek, który zjednuje sobie wszystkich, którzy się nim zajmują. Pokochał go także nasz podopieczny Krokus, który jest jego sąsiadem. Miruś rozkochuje w sobie każdego bez wyjątku. Zadbamy o to, by mógł w jak najlepszym komforcie i kondycji żyć, w pełni zaopiekowany i kochany.

Obrazek

Obrazek

Miruś na ZDJĘCIACH.
Awatar użytkownika
Erena
Posty: 228
Rejestracja: 23 lut 2024, 10:08
Lokalizacja: Poznań

Re: Miruś

Post autor: Erena »

Miruś był dziś na echo serca. Niestety, wynik badania nie nastraja optymistycznie :(

Lewy przedsionek znacznie powiększony z wyraźnie ograniczoną czynnością skurczową. Brak widocznego materiału zatorowego w świetle lewego przedsionka. Żyły płucne umiarkowanie poszerzone z restrykcyjnym profilem napływu. Cechy niewydolności skurczowej i rozkurczowej lewej komory. Cechy ograniczonego rzutu obwodowego. Zastawka mitralna prawidłowo wykształcona. Napływ przez zastawkę laminarny, dwufazowy. Zastawka trójdzielna jw. Zastawka aortalna o prawidłowej morfologii, przepływ przez zastawkę laminarny, prędkość przepływu w granicach normy. Zastawka tętnicy płucnej jw.
Wnioski: w badaniu wykazano obecność zaawansowanej choroby mięśnia sercowego z dysfunkcją skurczową i rozkurczową lewej komory. Obraz chorobowy może wskazywać zgodnie z kolejnością na: końcową fazę kardiomiopatii przerostowej albo kardiomiopatii pozapalnej.

Mimo tak niepokojącego opisu, większą troskę budzi w chwili obecnej kwestia dróg oddechowych. Świsty i furczenia w oskrzelach, duszność, męczliwość Mirusia, a także brak poprawy (jeśli nie pogorszenie) po antybiotyku wskazują na ryzyko grzybicy układu oddechowego. Miruś dostał leki wziewne (steryd i lek rozszerzający oskrzela), po których odczuł pewną ulgę. Przyspieszamy wizytę kontrolną - jedziemy na nią już jutro.
„Ludzie, którzy nienawidzą kotów, w swoim następnym życiu wrócą jako myszy.” Faith Resnick
Awatar użytkownika
airam
Posty: 1243
Rejestracja: 01 gru 2019, 22:48
Lokalizacja: Poznań

Re: Miruś

Post autor: airam »

W grę wchodzi także astma. Być może na jutrzejszej wizycie uda się przybliżyć do diagnozy - zrobimy dziadkowi zdjęcie RTG, na którym ewentualna grzybica powinna być widoczna.
"Świat się kręci i kręci i kręci. Ponieważ kot."
Ponieważ kot Jacek Dukaj
Awatar użytkownika
Cotleone
Posty: 2851
Rejestracja: 11 maja 2015, 18:37
Lokalizacja: Poznań

Re: Miruś

Post autor: Cotleone »

Trzymam kciuki za naszego seniora.
Mruczenie jest bardzo ważne. Mruczenie wygrywa za każdym razem. (T. Pratchett)
Awatar użytkownika
Erena
Posty: 228
Rejestracja: 23 lut 2024, 10:08
Lokalizacja: Poznań

Re: Miruś

Post autor: Erena »

Kciuki bardzo potrzebne. Czekam jeszcze na opis wizyty i wyniki morfo, by podać szczegóły, ale Miruś zdrowy nie jest. W RTG wyszła dodatkowo spondyloza i "zżarte" kości w obrębie twarzoczaszki (Miruś nie ma ani jednego zęba, choć nie miał nigdy robionej sanacji).

Dokładniej napiszę, jak zobaczę opis na piśmie, by przez złą interpretację czegoś nie siać dezinformacji.

W piątek zasuwamy na kontrolną morfologię, a potem 11.03. do kardio na kontrolne echo i 16.03. znów do dr Karoliny na kontrolne RTG.
„Ludzie, którzy nienawidzą kotów, w swoim następnym życiu wrócą jako myszy.” Faith Resnick
Awatar użytkownika
Erena
Posty: 228
Rejestracja: 23 lut 2024, 10:08
Lokalizacja: Poznań

Re: Miruś

Post autor: Erena »

A tymczasem kilka zdjęć z wizyty. Miruś był absolutnie kochany i grzeczny - pozwalał sobie zrobić niemal wszystko, jeśli tylko jednocześnie był głaskany.
No dobra - przy pobraniu krwi był bunt, bo żyły nie chciały współpracować. Potrzebna była pomoc pani technik, by pobrać krew szybko, sprawnie i profesjonalnie, znajdując złoty środek między uzyskaniem materiału do badania a uniknięciem zestresowania sercowego seniora do poziomu, który może mu zagrażać. Na szczęście "zniewagę" udało się szybko wynagrodzić miziankiem.

Tu prezentacja niepokojącego nas nosa:
Obrazek

Dzielny pacjent (szkoda, że na zdjęciach nie słychać mruczenia :tan:)
Obrazek
Obrazek

I pobranie krwi (niestety, trzeba było w ten sposób :( )
Obrazek

Sama wizyta trwała niestandardowo długo nie tylko z powodu kompleksowości badań, ale też dlatego, że zestresowany Miruś potrzebował chwilami przerw, by się uspokoić. Natomiast generalnie zachowywał się tak:
„Ludzie, którzy nienawidzą kotów, w swoim następnym życiu wrócą jako myszy.” Faith Resnick
Awatar użytkownika
Morri
Posty: 17498
Rejestracja: 24 maja 2010, 21:29
Lokalizacja: Poznań

Re: Miruś

Post autor: Morri »

kurczę, on nie wygląda na taki wiek!
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
Awatar użytkownika
Erena
Posty: 228
Rejestracja: 23 lut 2024, 10:08
Lokalizacja: Poznań

Re: Miruś

Post autor: Erena »

Morri pisze: 03 mar 2026, 8:21 kurczę, on nie wygląda na taki wiek!
Na żywo zdecydowanie widać, że dziadulo z niego. Natomiast wygląda na to, że nieźle słyszy, nieźle widzi i jest "kumaty".
„Ludzie, którzy nienawidzą kotów, w swoim następnym życiu wrócą jako myszy.” Faith Resnick
Awatar użytkownika
Morri
Posty: 17498
Rejestracja: 24 maja 2010, 21:29
Lokalizacja: Poznań

Re: Miruś

Post autor: Morri »

Erena pisze: 03 mar 2026, 10:09
Morri pisze: 03 mar 2026, 8:21 kurczę, on nie wygląda na taki wiek!
Na żywo zdecydowanie widać, że dziadulo z niego. Natomiast wygląda na to, że nieźle słyszy, nieźle widzi i jest "kumaty".
Miszcz :aniolek:
"(...)Nie jesteś jednak tak bezwolny, A choćbyś był jak kamień polny, Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach."
Awatar użytkownika
Erena
Posty: 228
Rejestracja: 23 lut 2024, 10:08
Lokalizacja: Poznań

Re: Miruś

Post autor: Erena »

Miruś od dwóch godzin u nas :) Wszedł jak do siebie - rozwalił się na środku pokoju i "głaszcz, człowieku!" A potem okazało się, że znalazł drogę na łóżko syna (u niego jest izolowany).
Blondyn i Brunet na razie znoszą jego obecność całkiem spoko - Brunet trochę krąży pod drzwiami (pokój został dla chłopaków zamknięty kilka dni wcześniej), ale nic więcej.

Jak tylko uporządkuję fotki, będzie relacja :)
„Ludzie, którzy nienawidzą kotów, w swoim następnym życiu wrócą jako myszy.” Faith Resnick
Awatar użytkownika
crestwood
Posty: 2042
Rejestracja: 03 wrz 2020, 19:50
Lokalizacja: Poznań

Re: Miruś

Post autor: crestwood »

Trzymam kciuki za aklimatyzację i dobre przyjęcie przez B&B!
Awatar użytkownika
Erena
Posty: 228
Rejestracja: 23 lut 2024, 10:08
Lokalizacja: Poznań

Re: Miruś

Post autor: Erena »

crestwood pisze: 04 mar 2026, 22:19 Trzymam kciuki za aklimatyzację i dobre przyjęcie przez B&B!
Dzięki - kciuki się przydadzą! Mirosław już uznał, że jest u siebie - o niego się nie martwię (choć, oczywiście, spędzam z nim dużo czasu i uważnie obserwuję). Ale, z tego, co wiem o nim i jego stosunku do kotów, to Blo i Bru będą narzucać tempo integracji.

Na ten moment Brunet wydaje się mieć względny spokój. Za to Blondyn, który w pierwszej chwili zareagował totalnym chillem, jednak się stresuje - na szczęście póki co nie odmawia jedzenia (tego się najbardziej obawiam), choć apetyt odpala raczej na głaskanie. Natomiast zauważyłam, że chłopaki czerpią wsparcie od siebie wzajemnie - siedzą razem, tulą się i myją nawzajem więcej niż zazwyczaj. Naturalnie, mają też dużo naszej uwagi :)
„Ludzie, którzy nienawidzą kotów, w swoim następnym życiu wrócą jako myszy.” Faith Resnick
Awatar użytkownika
Erena
Posty: 228
Rejestracja: 23 lut 2024, 10:08
Lokalizacja: Poznań

Re: Miruś

Post autor: Erena »

Oczywiście, co najmniej do momentu, aż oba chłopaki wychillują całkowicie, pełna izolacja bez wymiany zapachów itp.

A żeby nie odciągać uwagi od naszego głównego bohatera. Miruś wyraźnie potrzebuje więcej towarzystwa człowieka, niż miał w szpitaliku, ale zwiększenie przestrzeni sprawiło, że dobrze znosi izolację. Zyskał też swojego nadwornego głaskacza w osobie mojego syna - Miruś uwielbia dotyk, a Młody inicjuje kontakt, ale jest delikatny i szanuje granice, więc dogadują się doskonale.
„Ludzie, którzy nienawidzą kotów, w swoim następnym życiu wrócą jako myszy.” Faith Resnick
Awatar użytkownika
SzopPracz
Posty: 28
Rejestracja: 16 sie 2025, 13:08

Re: Miruś

Post autor: SzopPracz »

Wspaniale, że Miruś się tak dobrze odnalazł u Was <3 Musi to być dla niego miła odmiana na stare lata... Trzymam kciuki za integrację z Blo i Bru!
Awatar użytkownika
Cotleone
Posty: 2851
Rejestracja: 11 maja 2015, 18:37
Lokalizacja: Poznań

Re: Miruś

Post autor: Cotleone »

Erena pisze: 05 mar 2026, 16:28
crestwood pisze: 04 mar 2026, 22:19 Trzymam kciuki za aklimatyzację i dobre przyjęcie przez B&B!
Dzięki - kciuki się przydadzą! Mirosław już uznał, że jest u siebie - o niego się nie martwię
Rewelacja! Chociaż jeden bezproblemowy :wink: Szybko się zorientował, że jest wygodnie i bezpiecznie. I że to się koty należy...
Oby integracja przebiegła pomyślnie.
Mruczenie jest bardzo ważne. Mruczenie wygrywa za każdym razem. (T. Pratchett)
ODPOWIEDZ