Mówiłam, że Miruś (zwany u nas Mironem Miauoszewskim z uwagi na gadulstwo i rozbudowaną wokalizę ) w moment odkrył, gdzie jest łóżko i że jest to miejsce w sam raz dla kota? Proszę bardzo, dowód rzeczowy:
Praktycznie co się wejdzie do pokoju, zastaje się Mirusia na łóżku. Natomiast wyraźnie pokazuje, że król jest tylko jeden i tronem się nie dzieli - kiedy się obok niego usiądzie, natychmiast zeskakuje (po czym rozwala się na podłodze i domaga głaskania )
Pokochał też "przechodniego" fundacyjnego rekina, który jest jego ulubionym miejscem do spania:
A na koniec dowód, że naprawdę mówimy o kocie bezproblemowym w obsłudze. Zobaczcie, jak wygląda jego pojemnik na leki:
A on to wszystko bez marudzenia pochłania w karmie
„Ludzie, którzy nienawidzą kotów, w swoim następnym życiu wrócą jako myszy.” Faith Resnick
Miruś był ostatnio na kolejnej wizycie kontrolnej u weterynarza. Nasz dzielny senior ma już ponad 23 lata, więc lekarze prowadzą jego leczenie bardzo uważnie, skupiając się przede wszystkim na komforcie życia.
Niestety potwierdzono, że Miruś ma zaawansowaną chorobę serca, dlatego leki kardiologiczne pozostają dla niego absolutnym priorytetem. Do terapii włączono także dodatkowy lek wspomagający pracę serca i zapobiegający gromadzeniu się płynu w organizmie.
Miruś ma również bardzo zaawansowane zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa (spondylozę) – szczególnie w odcinku od Th12 do L5, a także w innych przestrzeniach międzykręgowych. To typowe, ale bardzo nasilone zmiany związane z wiekiem. Aby poprawić komfort życia naszego seniora, podano mu lek, który stosuje się u kotów z przewlekłym bólem związanym ze zmianami zwyrodnieniowymi.
Najwięcej uwagi podczas wizyty poświęcono jednak zmianie, która pojawiła się niedawno na lusterku nosa Mirusia. Jest to płaska nadżerka, która pojawiła się w ostatnich dniach i zaczęła się powiększać. Zmiana sama w sobie nie wykazuje cech infekcji, jednak dalsza diagnostyka ujawniła coś znacznie poważniejszego. W wykonanym RTG czaszki zaobserwowano znaczną przebudowę kości nosa, szczęki oraz gałęzi żuchwy, a miejscami nawet ubytki w strukturze kostnej. Tego typu zmiany mogą mieć różne przyczyny, ale jedną z poważnych możliwości jest rak płaskonabłonkowy (SCC) – nowotwór, który u kotów często zaczyna się właśnie w obrębie lusterka nosa i może prowadzić do niszczenia okolicznych tkanek i kości.
Na wyniki wciąż czekamy. W planie jest również powtórzenie RTG czaszki, aby ocenić, czy zmiany w kościach postępują i w jakim tempie.
W badaniu klatki piersiowej zauważono także zmiany śródmiąższowe i okołooskrzelowe w płucach, dlatego brana jest pod uwagę przewlekła choroba dróg oddechowych, np. astma lub infekcja grzybicza. Miruś pozostaje też pod stałą opieką z powodu choroby serca, a wszystkie decyzje terapeutyczne podejmowane są z myślą o jego komforcie – leczenie ma charakter paliatywny, czyli nastawiony na jak najlepszą jakość życia.
A jaki jest sam Miruś? Niezłomny. Spokojny. Czuły. Kot o gołębim sercu.
Interesuje się światem i nie traci swojej łagodnej natury. Mimo wieku, chorób i tego wszystkiego, co niesie starość, Miruś wciąż pokazuje ogromną siłę życia.
Za nami kontrolne echo serca - po lekach jest poprawa! Widoczna też po wzroście waleczności pacjenta, który wyraźnie pokazał, że przypinanie elektrod jest do bani, wiercił się i próbował podrapać doktora Następna wizyt za 3 miesiące.
Miruś tymczasem docenia uroki życia domowego - przesiaduje na łóżku (i czasem śpi z Młodym), domaga się głaskania zawsze i wszędzie, urządza oburzone tyrady na widok pustej miski i próbuje zwiać z pokoju, kiedy uchyli się drzwi, żeby wejść
„Ludzie, którzy nienawidzą kotów, w swoim następnym życiu wrócą jako myszy.” Faith Resnick
Miruś był dziś na kolejnej kontroli weterynaryjnej. Wnioski - wyniki morfologii praktycznie książkowe, testy FIV i FELV ujemne, osłuchowo wyraźna poprawa (plus Miruś mruczy na wdechu i wydechu tak głośno, że trudno go osłuchać ). Ogólna kondycja pacjenta oceniona na bardzo dobrą przy uwzględnieniu wieku i lat życia w bezdomności. Do poprawy jest tak naprawdę higiena sierści - Miruś jest wyczesywany, po wypróżnieniach czyścimy okolice odbytu, ale Miruś sam praktycznie się nie myje. No, poza paputami, te ma wypolerowane na błysk.
Z uwagi na wspominany przy okazji wcześniejszej wizyty, niepokojący obraz RTG twarzoczaszki, w poniedziałek 23.03. idziemy z Mirusiem na wizytę onkologiczną.
„Ludzie, którzy nienawidzą kotów, w swoim następnym życiu wrócą jako myszy.” Faith Resnick