Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: jaggal
Pon 03 Lut, 2020 20:15
Safona i Seneka
Autor Wiadomość
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12548
Skąd: Luboń
Wysłany: Sob 02 Lis, 2019 01:04   Safona i Seneka

Rok 2019 minął nam pod znakiem oporządzania kastracyjnego kolejnego ROD w Poznaniu... Bardzo dużo udało się zrobić ze względu na sprzyjającą nam Panią Prezes; ale też mieliśmy (mamy!) karmiciela, który nie da wykastrować kotów, bo to wbrew naturze, a pilnuje ich na hormonach (tak pilnował, że w marcu pojawiło się czworo kociąt) - sic! Niby obiecał, że kocięta to na pewno tak, miałam się zgłosić we wrześniu - ale jednak nie - niekończąca się historia:/ Ale do meritum - kiedy byliśmy tam w kwietniu natknęliśmy się na dopiero co wyklute kocięta - tygodniowe, na dworze, w mokrym posłanku, około zera stopni... Przeżyły, ale koci katar pozostał - rodzina, która tam mieszka, obiecała zakraplać oczy - tak zakraplała, że poprawy nie było (fiolka była nawet nieotwarta!!!). W międzyczasie jedno kociątko zostało zagryzione:((( Ot, taka działkowa rzeczywistość i selekcja naturalna. Kiedy z oczyma było już naprawdę źle zapakowaliśmy maluchy do transportera, zawieźliśmy do weta, a później trafiły do klatki u karmiciela, który przetrzymywał i zajmował się wszystkimi posterylkowcami stamtąd. Po kilku dniach dramatyczny telefon - kocięta mają biegunkę, nie jedzą, pokładają się - pędziliśmy z wizją pp - na szczęście testy wyszły ujemne, po tygodniu były jak nowo narodzone. Okazało się też, że Prezes Działkowa znalazła dla nich dom - pani zdecydowana, nauczycielka, miały tylko wyzdrowieć, a pani wrócić z wakacji... Wróciła, ale kociąt już nie chciała:((( No i tak totalnie oswojone maluchy (zanim je przejęliśmy były zabawkami dla okolicznych dzieci...) zostały u nas... Niestety siedzą w klatce, dom tymczasowy potrzebny na cito!!!
Seneka jest na maksa proludzki - mruczy na sam widok człowieka, można mu/z nim zrobić naprawdę wszystko...



Safona jest NIECO tylko mniej wylewna, ale naprawdę odrobinę...


Kocięta też aż rwą się do innych futer - na bank nie będzie problemu z dokoceniem...

Rodzeństwo działkowe na ZDJĘCIACH i FILMACH.
Ostatnio zmieniony przez jaggal Pon 03 Lut, 2020 20:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12548
Skąd: Luboń
Wysłany: Nie 15 Gru, 2019 15:31   

U kociąt bez najmniejszych zmian - czyli beznadzieja:(((( Siedzą w klatce i wyrywają się (dosłownie!) do człowieka i do kotów - dokładnie w tej kolejności. Mają już komplet szczepień, kupa w końcu czysta (bujaliśmy się z giardią), są wykastrowane - nic tylko brak i kochać! Ich dom na bank nie będzie się nudził - są wulkanami kociej energii, ale i wulkanami kociej miłości - żywię nadzieję, że jednak ktoś wypatrzy je już teraz, zanim przestaną być radosne, zanim wpadną w marazm i obojętność klatkowanego kota...



 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12548
Skąd: Luboń
Wysłany: Sob 25 Sty, 2020 21:03   

Kocięta są super zdrowe, więc nawet wizyta u weta nie urozmaica im nudy klatkowej codzienności:( Nie myślałam, że kiedykolwiek to napiszę :evil:
Maluchy stały się już podrostkami - dość słusznych rozmiarów:



Ale młodzież ma w sobie wciąż pokłady kocięcej radości życia i energii! No i ta miziankowatość - na nią mają zawsze czas:)

Seneka:


Safona:
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12548
Skąd: Luboń
Wysłany: Pon 03 Lut, 2020 22:40   

W najbardziej odważnych marzeniach nie zapędzałam się do wizji domu dla tej dwójki już w lutym - a już TAKI DOM to w ogóle utopią mi się wydawał... I mam kolejny raz dowód, ze w cuda należy wierzyć - i to daje MOC ::
W piątek ankieta, w niedzielę spotkanie, w poniedziałek koty na swoim - no po prostu wciąż jeszcze nie mogę w to uwierzyć!
Ale skoro koty w domu od lat, dom w pełni przygotowany, wiedza gigantyczna - no to na co czekać????
Po kilkunastu minutach Seneka już nosił w zębach własnołapnie upolowaną zdobycz, Safona nieco bardziej wycofana, ale rozwalona wygodnie czuwała nad bezpieczeństwem braciaka...

Założyłam się z nową Mamą, że dziś synuś już będzie dziś wylegiwał się z Nią w łóżku, Safonie daje trzy dni;) We will see :aniolek:
 
 
wiedźma 

Wiek: 38
Dołączyła: 17 Gru 2015
Posty: 3385
Skąd: Biskupice
Wysłany: Wto 04 Lut, 2020 08:41   

Powodzenia dzieciaki!
_________________
"Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los."
Oscar Wilde
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12548
Skąd: Luboń
Wysłany: Pią 28 Lut, 2020 22:40   

Kilka wyciągów z obszernych relacji z nowego domku dzieciaków:

"Biorąc maluchy liczyłam się z pewnymi zmianami i z tym związane koszty; młodzież jest przekochana - mam 2 tornada w domu :: " - to apropos tego, że DS musiał wymienić firanki, zakupić kuwetę krytą i nowy, wielki drapak;)
"Koty są do zakochania, broją jak się tylko da, Seneka to miziak nad miziaki, chodzi za mną jak pies, nie odstępuje na krok, Safona to prowodyrka psot i zabawy; już sypiają z nami - większa część łóżka należy już do nich" :aniolek:

I parę scenek rodzajowych:





 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]