Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Borewicz
Autor Wiadomość
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12593
Skąd: Luboń
Wysłany: Sob 02 Lis, 2019 01:57   Borewicz

Kontakt w sprawie adopcji:
adopcje@kocipazur.org
502 111 279 (pon., wt., czw. 18-20)
------------------

Niebieski, włóczący się po terenie jednego z podpoznańskich komisariatów - jak nic policjant, nieprawdaż??? No i tak też pierwotnie nazwaliśmy tego wielkiego kocura - ale kiedy kolejne wolontariuszki zaczęły tracić dla niego głowy i pojawiły się pewne inne cechy, m.in. złamany kieł (no dobra, w oryginale nos) oraz nieco oziębły stosunek do swoich fanek, nie było wyjścia - policjant został przechrzczony na... Borewicza :twisted: Miłośnicy PRL-u zapewne znają kultowy serial pt. "007 zgłoś się" i łamacza serc niewieścich, porucznika Borewicza (jeśli nie - polecamy :diabel: ). Kocur faktycznie kręcił się po terenie komisariatu już jakiś czas, pracownicy próbowali go złapać, ale bezskutecznie; pomogły będące tam przypadkiem (zresztą w kociej sprawie) wolontariuszki. Był tak głodny, że po prostu wszedł do łapki, nie zareagował nawet, jak się zatrzasnęła - po prostu dalej pożerał... Okazał się zwierzakiem dojrzałym, mocno wychudzonym, zżeranym przez pasożyty zewnętrzne (pewnie wewnętrzne takoż...), podziębionym, oczywiście niekastrowanym... Paszcza - do kapitalnego remontu - z kłów nie ostał się żaden, i to jest główny powód, dla którego Borewicz nie może wrócić w miejsce bytowania, mimo że stosunek do ludzi jest jeszcze chłodny - no ale czegóż spodziewać się po Borewiczu;)





Borewicz na ZDJĘCIACH I FILMACH
Ostatnio zmieniony przez Niebieska Czw 19 Gru, 2019 22:52, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Niebieska 
Niebieska

Wiek: 30
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 3921
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 17 Lis, 2019 14:21   

Na te chwile Borewicz wydaje mi się spokojnym i cierpliwym kotem, do póki za wiele się od niego nie wymaga ;)
Słysząc, że jest to raczej dzikun, przy pierwszym poznaniu postanowiłam użyć wędki w celu powitania i dotknięcia Borewiczowego łebka ;) Zrobiłam to dość niezdarnie i ze dwa razy pstyknęłam go przypadkiem w nos... na co kocur kompletnie nie zareagował... Wyciągniętej ręki tez nie osyczał, więc zaryzykowałam utratę palców i postanowiłam go pogłaskać... no i sukces! Palców nie straciłam, kota pomiziałam po główce i za uszkiem ;) Do póki nie wykonuje się przy nim żadnych gwałtownych ruchów ani nie zmusza do niczego to jest spokojny i obserwuje co się dzieje ;)

 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 12593
Skąd: Luboń
Wysłany: Sob 23 Lis, 2019 00:55   

Nasz Sławuś to jednak jest ścichapęk - miał jechać do weta last week, ale niestety urwał się spod naszej kurateli i pozwiedzał sobie "wolność";) Dzięki jednak szpitalikowej służbie szybko wrócił za kratki - recydywy nie było i dziś został obejrzany przez weta: sierść zdecydowanie lepsza, pasażerów na gapę nie dostrzeżono, w uszach czyściutko, stan kliniczny doskonały - a zatem kawaler został zaszczpiony!
 
 
Niebieska 
Niebieska

Wiek: 30
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 3921
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 02 Gru, 2019 23:04   

Borewicz nabrał nieco pewności... nie przekonał się do człowieka, ale też nie widać żeby się stresował. Dotykać i głaskać nie wolno, na to Borewicz reaguje sykiem i unikami... ale jeśli tylko pokaże mu się pełną miskę to wszystko inne przestaje go obchodzić... nie ma żadnych oporów, żeby się przepchnąć pomiędzy rękami i dostać do miski... idzie jak czołg. Wtedy tez nie czuje, że ktoś go głaszcze... więc korzystałam z okazji :D



Tak gęstego futerka jeszcze nie dotykałam ;)
 
 
Piena 

Dołączyła: 29 Cze 2016
Posty: 1875
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 12 Gru, 2019 21:53   

Borewiczowi posypały się oczka. Rozpulchniona spojówka, surowiczy wypływ, wysunięta trzecia powieka. Nic dobrego :( Po konsultacji z weterynarzem, biorąc pod uwagę umiarkowaną obsługiwalność kawalera zdecydowaliśmy się na ogólnoustrojowe podawanie antybiotyku. Już po pierwszych dniach było widać poprawę w wyglądzie oczek, ale też w żywiołowości Borewicza.
I choć zdecydowanie nie pała do nas miłością, to coraz chętniej pozwala się głaskać. Zwłaszcza jeśli połączy się to z machaniem wędką lub pełną miską :)
 
 
Inga 

Dołączyła: 04 Lis 2019
Posty: 106
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 17 Gru, 2019 08:35   

Nasz niebieski kawaler przeważnie spędza swe klatkowe dnie na spaniu w pozycji "na bochenka"...chociaż w jego przypadku jest to bardziej bochen! Borewicz to w końcu kawał kociego chłopa :P Od niedawna trochę nam się rozgadał, gdy tylko jedzonko jest jego zdaniem podawane zbyt wolno. O tyle jest to ciekawe zjawisko, że nasz gaduła nie miauczy barytonem, jak pewnie każdy by się spodziewałam, tylko w tonacjach raczej drobnej kici. Nadal syczałka z niego, gdy się podchodzi i później przy sprzątaniu Borewiczowego M1, jednak nie jest kotem agresywnym, a wręcz z wyglądu bardzo pociesznym :wink:
 
 
Niebieska 
Niebieska

Wiek: 30
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 3921
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 17 Gru, 2019 13:00   

Hahaha, tak Borewicz miauka jak panienka :lol: Ostatnio próbowałam go nagrać, niestety jak wyciągnęłam telefon to zamilkł. Trzyma tę tajemnicę głęboko w sobie :lol:
 
 
Neda 

Dołączyła: 05 Wrz 2016
Posty: 2858
Skąd: Suchy Las
Wysłany: Wto 17 Gru, 2019 16:30   

na razie to jest jeszcze taki miaukosyk :wink:
 
 
Inga 

Dołączyła: 04 Lis 2019
Posty: 106
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 18 Gru, 2019 16:15   

Mi się akurat udało go złapać na tym słodkim procederze ::
 
 
Piena 

Dołączyła: 29 Cze 2016
Posty: 1875
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 26 Gru, 2019 22:51   

Udało się nam zażegnać oczny kryzys Borewicza - długotrwała antybiotykoterapia wspomożona odpowiednimi suplementami (tutaj dziękujemy pięknie Pani Emilii, która podarowała przystojniakowi immunodol i bioprotect) dała pożądane efekty. Borewicz może już spoglądać na nas z pogardą w pełni otwartymi oczkami :P
A swą niechęć wyraża bardzo uroczo próbując chwycić swą bezzębną szczęką rękę zbliżającą się do jego futerka, całe szczęście po dwóch nieudanych próbach zwykle się poddaje i miast gryzieniu oddaje się szudraniu <3

 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 14604
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 30 Gru, 2019 14:18   

Borewicz bardzo chce sprawiać wrażenie niedostępnego - wczoraj osyczał mnie jak żaden inny kot wcześniej ;)
Ale piękny jest ;)

 
 
Niebieska 
Niebieska

Wiek: 30
Dołączyła: 13 Paź 2017
Posty: 3921
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 06 Sty, 2020 12:44   

Borewicz wciąż reprezentuje postawę "Toleruje Cię tylko dlatego, że podajesz mi do stołu" ;)
Miło z jego strony, że nie paca nas łapą, a na nasze szczęście Borewicz nie ma zębów, więc jego kąsnięcia (nie wiem czy jest takie słowo) nie bolą ;)
Kto chce usłyszeć Borewiczowy głosik zachęcam do włączenia dźwięków ;)
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 14604
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 06 Sty, 2020 17:27   

O mamo :lol:
 
 
Neda 

Dołączyła: 05 Wrz 2016
Posty: 2858
Skąd: Suchy Las
Wysłany: Pon 06 Sty, 2020 21:25   

Zawsze się zastanawiam, czy on prosi o jedzenie, czy grozi nam.😂
 
 
Inga 

Dołączyła: 04 Lis 2019
Posty: 106
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 25 Sty, 2020 05:03   

Dostąpienie zaszczytu głaskania szarego złośnika, Borewicza, nie jest takie proste. Wymagana jest wcześniejsza zapłata w formie czesanka puchatego futerka :terefere: O dziwo jak się już da pomiziać, to wygląda wreszcie na szczęśliwego :serce:



Niestety właśnie kwestia futerka nas w tym tygodniu zmartwiła. Borewicz wylizał je sobie na tyle mocno, że się widocznie mu przerzedziło na boku. To oraz brak zainteresowania zabawkami, wędką i ciągła drażliwość na widok wolontariuszy, spowodowało rozpoczęcie nowej kuracji na wyciszenie skołatanych nerwów kocórka  :(
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]