Mała Mi i Zuza
Moderatorzy: crestwood, Migotka
Zuzka niestety uparła się i nie zrobiła jeszcze nic
Ale była u p.Żanety i ona mówi,że nie jest źle. Że widziała już kotki bardziej zapchane. Dostała jeszcze jeden zastrzyk rozkurczowy, nadal jest pojona parafiną i miejmy nadzieję, że to pomoże.
Z nóżką to nie wiadomo o co chodzi. Wet. nic nie znalazła, a Zuza ja nadal lekko podkurcza, ale jakby trochę mniej.
Może ten obolały brzuszek to powodować?
Mia dla towrzystwa w niedz. też nie była w kuwecie, ale to był tylko przejaw solidarności z siostą
bo już jest OK
Teraz czekamy...

Z nóżką to nie wiadomo o co chodzi. Wet. nic nie znalazła, a Zuza ja nadal lekko podkurcza, ale jakby trochę mniej.
Może ten obolały brzuszek to powodować?
Mia dla towrzystwa w niedz. też nie była w kuwecie, ale to był tylko przejaw solidarności z siostą

Teraz czekamy...
Co obchodzi cię jak korzystam z szaleństwa – bez czy w pasach bezpieczeństwa...
A wiecie na 100% skąd ten brak qoopy (bo to chyba o to chodzi)? Bo ostatnio, jak Haker nie robił, to pierwszym zaleceniem było - nawodnić i nie mieliśmy podawać parafiny, bo ona jakoś tam inaczej działa. Dawaliśmy mu do picia na maksa dużo, mleczko, etc. i pomogło. W ogóle to podobno zdrowy kot domowy na dobrej diecie może i 5 dni qoopy nie robićpantea pisze:Zuzka niestety uparła się i nie zrobiła jeszcze nicAle była u p.Żanety i ona mówi,że nie jest źle. Że widziała już kotki bardziej zapchane. Dostała jeszcze jeden zastrzyk rozkurczowy, nadal jest pojona parafiną i miejmy nadzieję, że to pomoże.
Z nóżką to nie wiadomo o co chodzi. Wet. nic nie znalazła, a Zuza ja nadal lekko podkurcza, ale jakby trochę mniej.
Może ten obolały brzuszek to powodować?
Mia dla towrzystwa w niedz. też nie była w kuwecie, ale to był tylko przejaw solidarności z siostąbo już jest OK
Teraz czekamy...

Dziewczynki juz całkiem dobrze. Poobrażały się na mamę za zmiany w żywieniu (mokra karma i siemie lniane) i za podawanie tabletek, ale może się przestana gniewac 

Ostatnio zmieniony 23 lut 2008, 19:50 przez pantea, łącznie zmieniany 1 raz.
Co obchodzi cię jak korzystam z szaleństwa – bez czy w pasach bezpieczeństwa...
- fuerstathos
- Posty: 8458
- Rejestracja: 15 cze 2006, 9:49
- Lokalizacja: Poznań
- fuerstathos
- Posty: 8458
- Rejestracja: 15 cze 2006, 9:49
- Lokalizacja: Poznań
odkopałam sobie stary wąteczek
fajnie się czytało
szczególnie tu się uśmiałam
a co u dziewczyn ciekawego słychać?

fajnie się czytało

szczególnie tu się uśmiałam
ile sie w międzyczasie zmieniło...fuerstathos pisze:Teraz mamy 5 kotówAnia pisze: A gdzie trzymasz swoje koty>? To ile was już jest w tym mieszkanku?Nawet mam frajdę jak mówię o tym ludziom, bo patrzą na mnie jak na wariatkę i o dziwo, przestało mi to przeszkadzać, tylko mnie bawi. Często to ludziom nie pasuje do mnie i tego co o mnie myślą
Nie mówię im natomiast, że 5 kotów to ciągłe sprzątanie kuwet, zamiatanie żwirku i ogólnie naprawdę kupa roboty... Nie jest łatwo, dobrze że tylko czasowo, bo na stałe to nie dałabym rady.

a co u dziewczyn ciekawego słychać?
Dobrze im. Najbardziej rozpieszczone koty na świecie
Cały dom chodzi na paluszkach bo kotki śpią 
Nadal są dosyć płochliwe, ale od mamy przychodzą na pieszczoty. Mi się tez czasem udało je pogłaskać.
Namówię mamę na jakieś nowe fotki.
Zdrowie (puk puk w niemalowane) w porządku


Nadal są dosyć płochliwe, ale od mamy przychodzą na pieszczoty. Mi się tez czasem udało je pogłaskać.
Namówię mamę na jakieś nowe fotki.
Zdrowie (puk puk w niemalowane) w porządku
Co obchodzi cię jak korzystam z szaleństwa – bez czy w pasach bezpieczeństwa...