Ceradzkie Krowy
Moderatorzy: Migotka, crestwood
kolejna ciekowsta z życia Krówek w DT.
wprowadzenie - w salonie mamy stół ze szklanym blatem.
Tytka w naszej obecności postanowiła zwiedzić duży pokój. Wskoczyła na krzesło, popatrzyła z ciekawością, po czym gwałtownie wyprostowała się i słyszymy "brzdęk". Mina skonfudowanej Tytki - bezcenna. Aż było widać te trybiki praucjące w jej głowie - ale w CO ja się uderzyłam?
5 minut póżniej - po obwąchaniu niewidzialnego od dołu przyszła pora na wdrapanie się na oparcie krzesła, z niego na parapet i patrzymy w przestrzeń pod nami.... Idąc parapetem, omijała bibeloty cały czas trzymając jedną z łapek w powietrzu, no bo przecież poniżej nic nie ma. Aż tu nagle plask - łapka opadła i napotkała opór... podłoże.... niby twarde, ale nie widzę.... Potem druga łapka i następna i następna.... Z miną pt "co to za magia" obeszła cąły stół. Bardzo delikatnie i uważnie
wprowadzenie - w salonie mamy stół ze szklanym blatem.
Tytka w naszej obecności postanowiła zwiedzić duży pokój. Wskoczyła na krzesło, popatrzyła z ciekawością, po czym gwałtownie wyprostowała się i słyszymy "brzdęk". Mina skonfudowanej Tytki - bezcenna. Aż było widać te trybiki praucjące w jej głowie - ale w CO ja się uderzyłam?
5 minut póżniej - po obwąchaniu niewidzialnego od dołu przyszła pora na wdrapanie się na oparcie krzesła, z niego na parapet i patrzymy w przestrzeń pod nami.... Idąc parapetem, omijała bibeloty cały czas trzymając jedną z łapek w powietrzu, no bo przecież poniżej nic nie ma. Aż tu nagle plask - łapka opadła i napotkała opór... podłoże.... niby twarde, ale nie widzę.... Potem druga łapka i następna i następna.... Z miną pt "co to za magia" obeszła cąły stół. Bardzo delikatnie i uważnie
kolejny etap poznanwania życia w ludzkim domu...
odkurzacz.....
na co dzień używamy autmatycznego odkurzacza Roomba, ale ponieważ czasy mamy jakie mamy i non stop siedzimy w domu to zostal wyłączony, żeby nas nie denerwować.
Ale przyszedł ten dzień, kiedy trzeba było wyjść z domu, no to wychodząc włączyliśmy Roombe.
Wracamy po dłuższej chwili, odkurzacz zrobił co miał zrobić i zaparkowal na swoim miejscu a na nas patrzą za zagłówka kanapy 2 pary wielkich, przerażonych oczu - MADKA, co to było?! to jeździ i hałasuje i jeździ jak szalone! Madka, ty nam tego więcej nie włączaj!
Łóżko rządzi!
a jak na łóżko pada słónce - to dopiero czaad

odkurzacz.....
na co dzień używamy autmatycznego odkurzacza Roomba, ale ponieważ czasy mamy jakie mamy i non stop siedzimy w domu to zostal wyłączony, żeby nas nie denerwować.
Ale przyszedł ten dzień, kiedy trzeba było wyjść z domu, no to wychodząc włączyliśmy Roombe.
Wracamy po dłuższej chwili, odkurzacz zrobił co miał zrobić i zaparkowal na swoim miejscu a na nas patrzą za zagłówka kanapy 2 pary wielkich, przerażonych oczu - MADKA, co to było?! to jeździ i hałasuje i jeździ jak szalone! Madka, ty nam tego więcej nie włączaj!
Łóżko rządzi!
a jak na łóżko pada słónce - to dopiero czaad
póki co to jest dość zabawne, bo obie strony traktują się prawie jak powietrzePiena pisze:ale kjutaski![]()
a jak relacje z innymi kocimi?
nam się tylko raz zdarzyła taka wpadka, ale ogólnie jak dla nas to jest ten odkurzacz za głośny i nie jesteśmy w stanie wysiedzieć przy nimSaszka pisze:U nas po incydencie pawiowym odkurzacz nie jeździ, jeśli nikogo nie ma w domu
Sznytka wielkim łasuchem jest
Kiedy Tytka potrafi po kilku gryzach karmy stwierdzić, że pora umyć łapkę, albo sprawdzić co jest w miseczkach rezydentów, Sznytka nie traci czasu na takie dyrdymały i szybko zjada swoje. A dopiero potem kontroluje pozostałe miseczki i dojada resztki. Widać to też po figurach kotek
Sznytka wyraźnie okrąglejsza jest
Tytka podczas drzemki:
Tutaj ładnie widać umaszczenie grzbietu Sznytki

Tytka podczas drzemki:
Tutaj ładnie widać umaszczenie grzbietu Sznytki