Brutus
Moderatorzy: Migotka, crestwood
Brutus pierwsze dni spędził za łóżkiem z Zaharą początkowo sprawdzał tylko wieczorami czy siedzę jeszcze na kanapie z niecierpliwością czekając aż pójdę spać żeby on mógł ją przejąć. Dzisiaj za kanapę wchodzi rzadko uwielbia się wylegiwać z Zaharą na posłanku w słoneczku. Czasami nawet skusi się na zabawy wędką czy też oglądanie TV.

- KrisButton
- Posty: 3787
- Rejestracja: 18 lis 2014, 14:17
- Lokalizacja: Luboń
Brutusek na łóżku - i co teraz powiedzą ci co mówią, że kot w domu jest nieszczęśliwy !!!
Brutusku, z całego serca życzę Tobie, żebyś znalazł domek w którym będziesz kochany i będziesz mieć swoje łóżko i kanapę i może fotel, a nade wszystko kochających Cię ludzi

Brutusku, z całego serca życzę Tobie, żebyś znalazł domek w którym będziesz kochany i będziesz mieć swoje łóżko i kanapę i może fotel, a nade wszystko kochających Cię ludzi
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
Synuś, Dziczek,Maksima, Gacuś, Kajtuś P, Inka, Ibis i Lucuś w moim sercu i pamięci, na zawsze.
Synuś, Dziczek,Maksima, Gacuś, Kajtuś P, Inka, Ibis i Lucuś w moim sercu i pamięci, na zawsze.
Brutus wrócił już do szpitalika. Pomimo przeniesionej olimpiady na termin późniejszy, chłopak się nie obija. Kiedy pierwszy raz od koronawirusowej ewakuacji przyszłam na dyżur, Bruti nie leżał, a chodził (!) po biurze. Strasznie się za nim stęskniłam. Przykucnęłam, żeby go pogłaskać, a ten podszedł elegancko, jak gospodarz w swym eleganckim domu. Przywitał mnie kulturalnym "mru" i zaczął się łasić
Rzecz w tym, że pomimo złudnego pysia i trybu życia Brutus jest bardzo zgrabnym, wręcz smukłym kotem (po prostu jest wielki). I to jego przywitanie godne luksusowych salonów, najwygodniejszych kanap, najwykwintniejszych dań... Myślałam, że już nie da się go bardziej uwielbiać
Ale on taki jest, zawsze coś tam podkradnie po kawałku serca drobnymi (mimo, ze sam jest wielki >:D) gestami. Nie przewidzisz ich, bo jego spokojna, leniwa twarz nie zdradzi zamiarów
taki poker face. Nawet jak się go głaszcze - poker face. Ale za to zaraz mruczy i się rozkłada, nadstawia do drapania i mizianek. Bo Brutus owszem zasługuje na luksusy, ale przede wszystkim na ludzką miłość i jej najbardziej potrzebuje. Brutusie, my wszyscy, których serca pokradłeś życzymy Ci kochającego człowieka, który da Ci dom 

- kotekmamrotek
- Posty: 13578
- Rejestracja: 08 cze 2014, 15:04
- Lokalizacja: Luboń
Brutus przeszedł jakiś czas temu copółroczne badania - powinien dostać odznakę giga dzielny pacjent - i prawie idealnie zdrowy... Prawie, ponieważ w badaniu krwi wyszły trochę zaburzone parametry wątrobowe - od razu zrobiliśmy usg, na którym nie wyszło nic spektakularnego - było wręcz nudno, bo wszystkie organy okazały się w jak najlepszym porządku
Wdrożyliśmy jednak lek osłonowy i niebawem pójdziemy skontrolować stan tego największego czyściciela organizmu, jakim jest wątroba - trzymajcie kciuki!

W wątku Brutusa często poruszany jest temat aktywności fizycznej, z której ten kot słynie. Jednak nie samymi mięśniami żyje człowiek... kot...
No, w każdym razie dobrze mieć też mózg. Wysilmy dziś więc umysł, a konkretnie jego ścisłą część. Tak, tak kochani, czas na królową nauk -
matematykę
Hehehehe >:D
Nie bójcie się jednak
To będzie specjalny, koci dział matematyki i nikt nie pójdzie do tablicy 
Każdy, kto przerabiał już funkcje kwadratowe na pewno wie, czym jest delta (a przynajmniej pamięta taki trójkąt Δ ...) Obliczamy ją podnosząc
do kwadratu uroczego, kociego olbrzyma i odejmując czterokrotność unikania przemęczenia mnożonego potrzebą drzemki. Wynikiem jest Brutus.
Teraz możemy jeszcze pomnożyć deltę razy Zaharę podniesioną do potęgi drapaka. Z tego działania wychodzi, że to 2 przekochane futrzaczki,
przy których destrukcyjny problem skakania po meblach, zasłonach itp. jest jak tangens z 90 stopni*.
Słowo dotrzymane: tablicy nie będzie
Na dole tylko zdjęcie, na którym Brutus i Zahara wizualnie ułatwiają zrozumienie dzisiejszej lekcji i polecają się do adopcji 

*tg 90° nie istnieje, jakby kto nie pamiętał... Dobra, sama też musiałam się upewnić i sprawdzić tablice matematyczne, tylko ciii
Samo życie, ale o ile byłoby lepsze z takim Brutusem-przytulasem w domku... 

Woda opuszcza deltę Nilu, żeby wylądować w morzu Śródziemnym. Brutus opuszcza deltę drzemkową, aby spojrzeć swoimi niepowtarzalnymi oczami i poprosić o trochę głasków
(Bo Brutus to nawet swoją kochaną drzemkę potrafi porzucić dla odrobiny łasów z człowiekiem)

"Człowiek, pogłaszczesz?"
No, w każdym razie dobrze mieć też mózg. Wysilmy dziś więc umysł, a konkretnie jego ścisłą część. Tak, tak kochani, czas na królową nauk -
matematykę
Nie bójcie się jednak
Każdy, kto przerabiał już funkcje kwadratowe na pewno wie, czym jest delta (a przynajmniej pamięta taki trójkąt Δ ...) Obliczamy ją podnosząc
do kwadratu uroczego, kociego olbrzyma i odejmując czterokrotność unikania przemęczenia mnożonego potrzebą drzemki. Wynikiem jest Brutus.
Teraz możemy jeszcze pomnożyć deltę razy Zaharę podniesioną do potęgi drapaka. Z tego działania wychodzi, że to 2 przekochane futrzaczki,
przy których destrukcyjny problem skakania po meblach, zasłonach itp. jest jak tangens z 90 stopni*.
Słowo dotrzymane: tablicy nie będzie
*tg 90° nie istnieje, jakby kto nie pamiętał... Dobra, sama też musiałam się upewnić i sprawdzić tablice matematyczne, tylko ciii
Woda opuszcza deltę Nilu, żeby wylądować w morzu Śródziemnym. Brutus opuszcza deltę drzemkową, aby spojrzeć swoimi niepowtarzalnymi oczami i poprosić o trochę głasków
"Człowiek, pogłaszczesz?"