Fundacja 'Koci Pazur' Strona Główna Fundacja 'Koci Pazur'
Fundacyjne forum kociarzy z Poznania

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: saszka
Sob 27 Paź, 2018 22:25
Chemik
Autor Wiadomość
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 11556
Skąd: Luboń
Wysłany: Nie 13 Maj, 2018 17:47   Chemik

Kolejne standardowe zgłoszenie - stado kotów, w ogóle nienadzorowane, od czasu do czasu dokarmiane resztkami z ludzkich stołów... Do stada dołączają też inne koty - teren "na oko" jest bardzo przyjazny kotom wolno żyjącym: zieleń, teren zamknięty... Dołączają, bo są podrzucane... Ale to "bezpieczeństwo" to tylko pozory: my wiemy, że jest to teren zapowietrzony: u dwóch kotów stwierdzono nosicielstwo wirusa nabytego niedoboru immunologicznego - u osobników żyjących w domowych pieleszach to nic strasznego, u kotów narażonych na głód, chłód, kontakt z chorobotwórczymi drobnoustrojami to tak naprawdę wyrok śmierci; nie wspominając o możliwości zarażenia innych kotów... Dlatego, kiedy łapie się czarny jak smoła kocur - robimy test - niestety okazuje się on pozytywny... Dlatego Chemik musi zostać u nas, mimo że póki co nie ma ochoty na kontakt z człowiekiem...
Wierzymy jednak, że się przekona, iż człowiek może być fajowy;)



Chemik na ZDJĘCIACH i FILMACH.
Ostatnio zmieniony przez saszka Sob 27 Paź, 2018 22:25, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
wiedźma 

Wiek: 37
Dołączyła: 17 Gru 2015
Posty: 3112
Skąd: Biskupice
Wysłany: Sob 19 Maj, 2018 22:29   

Dzisiaj wędka piórkowa poszła w ruch. Czyli rozpoczęliśmy kolejną smyropatykoterapię oswajającą :) Jak widać poniżej obiekt terapii wykazywał początkowo szczątkowy entuzjazm. Ale smyranie za lewym uchem okazało się chyba trafione ;)



Wędka przeżyła, piórka nie poległy. Przyodziani więc w stosowny strój ochronny, rękawicą spawalniczą zwany, poszliśmy zatem o kroczek dalej:



Dla upewnienia się, że nie mieliśmy zwidów i omamów, powtórzyliśmy czynność. Proszę Państwa, z dumą ogłaszamy, że mamy ewidentne postępy :)

_________________
"Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los."
Oscar Wilde
 
 
Piena 

Dołączyła: 29 Cze 2016
Posty: 1435
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 23 Maj, 2018 17:56   

Odkąd rozpoczęła się smyropatykoterapia Chemik przestał panicznie chować uszy, a dzięki temu okazało się, że ten Kot ma naprawdę przyjemne oblicze! Będą z niego przystojniaki, poczekajcie!



Chemik zdecydowanie nigdy nie zdobędzie medalu za najlepsze pozowanie, ale sukcesem jest już zrobienie fotki bez kupy w tle :D
 
 
Piena 

Dołączyła: 29 Cze 2016
Posty: 1435
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 12 Cze, 2018 13:29   

Okazuje się, że nie tylko bytowanie w okolicy Katedry Chemii łączy Chemisia z tą dysycpliną naukową. Chłopak jak na prawdziwego Chemika przystało z kilometra wyczuje, czy w jego misce znalazły się niechciane przeciwrobaki, a jeśli uzna, że tak (prawie za każdym razem udaje mu się to bezbłędnie...) zastosuje strajk głodowy. Możecie sobie wyobrazić jak bardzo utrudnia nam to pozbycie się z jego jelitek niechcianych współtowarzyszy... :P
Smyropatykoterapia daje powolne owoce, klatkę można już sprzątać bez obawy o życie, kota zdecydowanie się rozluźniła, nie chcemy jednak nadszarpnąć dopiero co zdobytego zaufania przymusowym podawaniem leków, dlatego misja antyrobaki była dość karkołomna...


 
 
Piena 

Dołączyła: 29 Cze 2016
Posty: 1435
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 28 Cze, 2018 19:31   

Od dłuższego czasu obserwowaliśmy podejrzane wyłysienia na pyszczku Chemika - zwłaszcza wokół mordki i oczu. W końcu dostaliśmy wyniki posiewu zeskrobin i niestety okazało się, że mamy do czynienia z grzybem :(
Weszliśmy od razu z ogólnoustrojowymi lekami przeciwgrzybiczymi, bo niestety to jeszcze nie ten etap miłości, w której moglibyśmy raczyć się namoczkami. Na szczęście chemiczny zmysł zawiódł Chemika i póki co wcina leki bez wybrzydzania.

te wyłysienia widać nawet na wcześniejszych zdjęciach.
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 11556
Skąd: Luboń
Wysłany: Pią 29 Cze, 2018 23:11   

Misja "antyrobak" karkołomna, ale zwieńczona 100-procentowym sukcesem:)
Oby tak samo poszło z operacją pt. "antygrzyb"!
 
 
Piena 

Dołączyła: 29 Cze 2016
Posty: 1435
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 11 Lip, 2018 16:01   

Pomimo wyłysień i przestrachu na pysiu, jestem bardzo urodziwym kocurem, patrzcie:
 
 
Cynamon 

Dołączyła: 16 Maj 2013
Posty: 2720
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 11 Lip, 2018 19:27   

Jaki fajny koteczek :love: i te jego minki powyżej :D
Zdrówka i szybkiego pożegnania grzybka :good:
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 13781
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 11 Lip, 2018 21:40   

Jaki wyprostowany siedzi :)
Nie ten kot co wcześniej :)
 
 
wiedźma 

Wiek: 37
Dołączyła: 17 Gru 2015
Posty: 3112
Skąd: Biskupice
Wysłany: Sro 11 Lip, 2018 22:22   

Nie macie wrażenia, że on ma nie pysio, ale twarz?
_________________
"Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los."
Oscar Wilde
 
 
kat 

Dołączyła: 18 Mar 2013
Posty: 13781
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 11 Lip, 2018 22:36   

Tak, ja właśnie mam takie wrażenie :)
 
 
KrisButton 

Wiek: 56
Dołączył: 18 Lis 2014
Posty: 2677
Skąd: Luboń
Wysłany: Sro 11 Lip, 2018 22:40   

Nigdy nie widziałem Go w takiej pozycji i tak naprawdę pierwszy raz widzę Jego pyszczek. Jest naprawdę piękny, pyszczek rzeczywiście jest unikalny. Teraz tylko zwalczyć grzyba i mieć nadzieję, że oswojenie będzie postępować, żeby mógł Go ktoś adoptować.
_________________
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
Synuś w moim sercu i pamięci, na zawsze.
 
 
Chitos 

Dołączyła: 05 Cze 2015
Posty: 2712
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 12 Lip, 2018 17:59   

On z pysia przypomina mi Alojzego Mola :)
 
 
kotekmamrotek 
kotekmamrotek

Wiek: 42
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 11556
Skąd: Luboń
Wysłany: Pią 13 Lip, 2018 00:18   

Urodziwym kotem on ci jest i takim jakby krygującym się: ależ o mnie mowa? ależ gdzież tam! adyć przestańcie!
 
 
Cynamon 

Dołączyła: 16 Maj 2013
Posty: 2720
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 13 Lip, 2018 00:19   

Te minki to właśnie takiego wstydnisia :oops: :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
x
"Strona internetowa oraz forum Fundacji dla Zwierząt Koci Pazur" wykorzystuje pliki cookies.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie plików cookies w celach statystycznych. [więcej informacji]